Browsing Category:

Refleksje

Czego nauczyły mnie lata 90?

Posted in Refleksje
on Czerwiec 3, 2017
lata 90

Ostatnio miałam z Łukaszem bardzo inspirującą rozmowę. Wspominaliśmy lata 90. w  naszej ulubionej restauracji i gadaliśmy o tym,  jak kiedyś u nas było. Trzy lata różnicy sprawia, że pewnych rzeczy jedno z nas nie pamięta, a inne nie miało. Jednak są w tej układance wspólne elementy, o których aż się miło rozmawia! Zacznijmy od początku…

Continue reading

Copyrajder, czyli copywriter za kierownicą taksówki

copyrajder

Znacie ten kawał?

– Taksóweczka stoi pod blokiem.

– Ale ja nie zamawiał!

Tak mógłby odpowiedzieć copywriter na żart kumpla po całym dniu pracy…

Continue reading

Warszawska Praga – najbardziej specyficzna dzielnica prawobrzeżnej Warszawy

Posted in Inspiracje, Lifestyle, Refleksje, w Warszawie, Zdjęcia
on Maj 5, 2017
warszawska praga

Warszawska Praga to dzielnica prawobrzeżnej Warszawy na której życie płynie zupełnie inaczej niż na innych dzielnicach, tu się czas zatrzymał. Nie ma tego charakterystycznego pędu jak na przykład w Centrum. O Pradze nie wystarczy powiedzieć, że jest to dzielnica o specyficznym klimacie, z własnym folklorem, historią i tajemnicami. To tak jakby odrębna rzeczywistość, inny, fascynujący świat, który uzależnia. To wszystko trzeba po prostu poczuć własnymi zmysłami, aby zrozumieć dlaczego jest tak wyjątkowa i w czym tkwi jej sekret. Jestem jednak pewna, że każdy, kto przyjedzie tu choć na chwilę – będzie chciał zawsze tu wracać, bo Praga nie daje o sobie zapomnieć i uderza do głowy jak najlepszy alkohol.

Continue reading

Jak zorganizować ślub i wesele w 9 miesięcy bez oszczędności?

Jak zorganizować ślub i wesele w 9 miesięcy nie mając oszczędności?

Tytuł wpisu trochę przekorny. Wiem o czym pomyśleliście i wcale nie chodzi o ciążę. Piszę ten wpis, bo wiem, jak wiele jest par, które zastanawiają się jak zorganizować ślub i wesele w kilka miesięcy. Da się i mam nadzieję, że nasza historia będzie inspirującym przykładem, chociaż nie ukrywam… Już zaczynam mieć wyrzuty sumienia zapraszając Was na ten długaśny wpis.

Continue reading

Pełnia życia na fali

Pełnia życia na fali

Słucham Roxette i wspominam dzisiejsze popołudnie, które spędziłam na poczcie. Wiosna to taka piękna pora roku, jedna z moich ulubionych i bardzo pozytywnie nastraja mnie do życia. Piję whisky przygotowaną przez mojego męża i śmieje się z samej siebie, gdy dziś tak się zamyśliłam, że prawie przegapiłam swoją kolejkę na poczcie, bo oczywiście płodziłam w myślach ten wpis, a nie miałam przy sobie żadnego kawałka papieru ani nawet chusteczki. Znacie taką ironię losu? 🙂 Za inspirację do tego wpisu serdecznie dziękuję pełnej życia  70-letniej babeczce, która umiliła mi dzisiejsze czekanie na swoją kolejkę na poczcie i której pewnie już nigdy w życiu nie spotkam. Bo to o niej będzie ten wpis.

Continue reading

Niekończąca się opowieść – historie ludzi Nowego Jorku

Posted in Inspiracje, Książki, Recenzje, Refleksje, Storytelling
on Kwiecień 4, 2017
Historie ludzi nowego jorku

Czy wiesz, ile magii kryje w sobie jedna dobrze opowiedziana historia? Ile odwagi wymaga rozmowa z obcą osobą i streszczenie jej niekiedy całego swojego życia w kilka minut? Książka Humans of New York, czyli historie ludzi Nowego Jorku serwuje taką dawkę emocji, że czyta się ją jednym tchem, ale emocje, jakich dostarcza porównałabym do tych po przejażdżce na rollercoasterze.

Continue reading

Z piekła do raju…

Posted in Historie Autentyczne, Refleksje, Storytelling
on Marzec 4, 2017

Wyobraź sobie 7-letnią dziewczynkę żyjącą w małym miasteczku, w którym wszyscy się znają. Wiedzą o sobie niemal wszystko. Każdy sąsiad z każdym sąsiadem. Jej codzienność początkowo nie różni się niczym od równieśników – chodziła do szkoły, słuchała się rodziców, ulegała presji. W pewnym momencie jej życie zmieniło się w piekło…

Continue reading

Melodia ulotna…

Posted in Refleksje
on Styczeń 31, 2017

Tęskniliście za kimś tak mocno, że łzy same napływały Wam do oczu?

Ja tęsknię każdego dnia, ilekroć przypomnę sobie w pamięci lekko napuszone rude futerko, które przesiadywało na marmurowych schodach. Ilekroć przypomnę sobie piękne miodowe oczy, intensywnie migocące się w popołudniowym słońcu. Ilekroć przypomnę sobie usta ułożone w charakterystyczny półksiężyc, pomarszczone dłonie, które podawały mi najlepsze na świecie pączki bez lukru, gdy byłam małą dziewczynką.

Tęsknię każdego dnia podwójnie, a łzy… płyną. Nawet teraz, gdy piszę ten wpis.

Continue reading

Przejdź do paska narzędzi