Wady i zalety copywritingu – czy jest to praca dla każdego?

Posted in Copywriting, Produktywność, Rozkminy
on Styczeń 17, 2017
copywriting - jakie ma wady i zalety?

Życie zawodowego copywritera to pasmo różnych sukcesów i porażek, zmiennych emocji, wypchanego kalendarza na tyle, że czasem nie ma czasu, aby podrapać się po tyłku i uzupełnić portfolio, ale też luźne dni, w których można popracować nad warsztatem, stworzyć tekst na bloga lub zupełnym przypadkiem w czasie dnia wolnego nawiązać nową współpracę. To ta dobrze znana złośliwość, gdy próbujesz odpocząć po ciężkiej pracy, a nagle zdarza się coś, co Ci o tej pracy przypomina. To nieustanny wyścig z czasem i swoimi możliwościami, to ciągłe sprawdzanie swoich granic i życie w innym wymiarze. Copywriting to coś więcej niż praca, która motywuje, rozwija i uczy. Nieustannie otwiera oczy i umysł na wszystko, co nowe. To zawód z przyszłością, niestety nie dla każdego.

Copywriting z mojej perspektywy, czyli kto może zostać copywriterem?

Bycie copywriterem wbrew pozorom to nie jest siedzenie przy biurku z wyciągniętymi nogami i beztroska praca polegająca na robieniu tylko tego, co lubisz. Przykro mi, że muszę większość z Was rozczarować, ale tak nie jest. Nic nie przychodzi samo, a już na pewno nie zlecenia na pstryknięcie palców i pomysły wtedy, gdy są potrzebne. Przekonałam się o tym wielokrotnie. Jak więc zostać copywriterem? Przede wszystkim jest to długotrwały proces, szczególnie gdy budujesz markę, a do tej pracy nie wystarczy tylko lekkie pióro, otwarty umysł i bardzo dobra znajomość języków czy przekonanie, że potrafi się pisać świetne teksty. Wymienione czynniki są ważne, ależ oczywiście, ale nie można zapomnieć, że copywriter powinien znać się na sprzedaży, umieć negocjować warunki współpracy, być asertywny, komunikatywny i rozsądnie podejmować decyzje. Do tego musi być odporny na stres i być zdyscyplinowany. To taki Pomysłowy Dobromir z całą masą umiejętności miękkich i twardych. To one w dużej mierze decydują o efektywności w pracy, a więc i o wynikach, i zarobkach.

Dobry copywriter według mnie nigdy nie spoczywa na laurach i nie przestaje się rozwijać. Jest wszechstronny, ale i ma wyrobione zdanie na każdy temat, a także nie musi znać się perfekcyjnie na wszystkim. Dostrzega okazje dyskretnie, ale nie boi się ich wykorzystywać i robi to mądrze, ma dystans do swojej pracy i jednocześnie jest skromny w tym, co robi. O tym, jak wygląda praca kreatywna już pisałam i podzieliłam się z Wami swoją historią.

Zastanawiasz się czy ten zawód byłby odpowiedni dla Ciebie? Warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Zacznij od zapytania siebie czy potrafisz się zmobilizować i pracować pod presją czasu? Czy potrafisz zarządzać swoim czasem w umiejętny sposób, czyli taki, aby pracować i zarabiać, i jednocześnie móc poczuć, że masz wolny wieczór, a nie zaniedbywać rodziny, przyjaciół i rezygnować z własnego odpoczynku?

Umiejętność ta przydaje się niemal każdego dnia, a Ci, którzy twierdzą, że w praca copywritera jest bezstresowa i lajtowa – niech nadal tkwią w błędzie 🙂 Dlaczego to takie ważne? Wyobraź sobie, że jednego dnia kontaktuje sie z Tobą aż siedmiu klientów i każdy potrzebuje tekstów w ciągu jednego tygodnia. Oznacza to nie tylko zapoznanie się z przesłanymi materiałami i dogadanie warunków współpracy, ale także realizację każdego zobowiązania (lub tych, które wybierzesz) w ciągu 7 dni, a to najważniejszy etap. Pamiętaj, że przygotowanie się do każdego zlecenia to czas, który musisz też rozłożyć na zorganizowanie swojej pracy, zdobycie materiałów i redakcję. Niezbędna jest więc umiejętność organizacji czasu własnej pracy, wysoka samodyscyplina i jednocześnie dobry plan. A także czasem ktoś, kto Cię motywacyjnie kopnie w tyłek :). Mi pomaga nieustannie system bullet journal, o którym już tu kiedyś wspominałam i odhaczanie zadań, a także technika pomodoro :).

Jak radzisz sobie z zarządzaniem własnym budżetem? Jeśli czujesz, że masz sporo do nadrobienia w tej kwestii i bywasz rozrzutną osobą – radzę poważne zmiany, bo praca copywriterska to często życie od zlecenia do zlecenia, od projektu do projektu, dlatego warto mieć swoje finanse pod kontrolą. W przeciwnym razie możesz mieć poważne problemy finansowe, co pomyślnie nie wróży. To kolejna kwestia, na którą trzeba zwrócić uwagę, chcąc pracować jako freelancer. Warto też przemyśleć kwestię tego, czy pasuje Ci taki styl życia, praca w samotności czterech ścian,  ale też konieczność dostosowania się do częstych zmian np. podczas pracy zespołowej przy jednym projekcie lub pewnego rodzaju monotonia dużych projektów (np. pisanie na ten sam temat przez kilka miesięcy). To tylko jedne z wielu pytań, które warto sobie zadać przed rozpoczęciem kariery copywritera, ale na to poświęcę raczej osobny artykuł, bo mogłabym się rozpisać do 6 rano 🙂

Copywriting – Niech żyje wolność, wolność i zabawa, czyli zalety pracy copywriterskiej

O zaletach i wadach pracy freelancerskiej już pisałam na blogu, ale teraz chciałabym trochę rozbudować post, aby pokazać, że copywriting, choć rozwojowy i świetny ma też ciemne strony 🙂

  • Wolność i niezależność – To jedna z moich ulubionych zalet pracy w wolnym zawodzie. Świadomość tego, że nie mam szefa, który stoi za moimi plecami i mnie popędza jest pewnym błogosławieństwem. Jednak nie oznacza to, że tak będzie zawsze 🙂 Klienci mają zróżnicowane wymagania, które trzeba dokładnie poznać zanim przystąpi się do pracy i  zrozumieć ich samych (a to wymaga czasu), więc w pewnym sensie to oni priorytetem dla każdego copywritera. Copywriting natomiast często wymaga dostosowania się do wytycznych briefu lub działania na własną rękę. W obu przypadkach jest ryzyko, jest zabawa – uda się albo nie 🙂
  • Duża samodzielność  – To zdecydowanie druga, moja ulubiona zaleta pracy twórczej. Uwielbiam samodzielność, bo czuję, że dzięki temu się rozwijam, lubię decydować i to cholernie miłe, gdy klienci doceniają moje zaangażowanie w ich projekty. Jednak duża samodzielność może przy pewnych projektach powodować, że łatwo pozwolić sobie wejść na głowę albo wziąć na siebie zbyt wiele obowiązków związanych z projektem, który pod wpływem czasu może okazać się zbyt wymagający. Tutaj przydałaby się szklana kula, aby umieć przewidzieć pewne rzeczy i myśleć z wyprzedzeniem o kilka miesięcy do przodu 🙂 Niezły hardcore, mówię Wam.
  • Wysoka odpowiedzialność – „Człowiek ma w życiu albo wymówki albo wyniki” – rozbrzmiewa mi w głowie popularny aforyzm, z którym w pełni się zgadzam. W pracy copywriterskiej, szczególnie tej pełnoetatowej (nie tylko w korpo) copywriter powinien być szczególnie odporny na stres i na ciągłe zmiany w projektach. Jego mózg może przypominać kalejdoskop. Non stop coś się dzieje i trzeba „zdanżać” z zapamiętywaniem szczegółowych informacji, co kto z kim, na kiedy, pamiętać o terminach, żeby ich nie zawalać, o tym, co na kiedy dostarczyć, dla kogo, jak, gdzie przesłać i jak zapisać, po co, co do czego, z czego skorzystać. 🙂 Delikatnie mówiąć niezła sieczkarnia z tym (przypomina się blog Marceliny, który polecam 🙂
  • Atrakcyjne zarobki – Zarobki w pracy copywriterskiej są uzależnione od zaangażowania, czyli czasu, który poświęcamy na pracę, a także efektywności tej pracy. Możesz zarabiać tyle, ile zarabiałeś w starej pracy lub otrzymywać na konto kilkukrotną pensję etatową. Możesz poświęcić na pracę 6 godzin dziennie i całkowicie wyrobić swoją dniówkę i plan dnia. Możesz sobie pozwolić na kilka dni odpoczynku bez wyrzutów sumienia, jeśli chcesz. W tym zawodzie minusem jest to, że dochody bywają nieregularne, co jest dość ryzykowne i może prowadzić do przestojów w biznesie. Jest to także atrakcyjne, jeśli jesteś gotowy dać z siebie 100 % każdego dnia, bo masz dodatkową motywację do działania, aby zarabiać więcej.
  • Brak ograniczeń – Lubię moją pracę za to, że ciągle uczę się czegoś nowego i każdy dzień jest inny od poprzedniego, choć z pozoru wygląda podobnie. Lubię ją za to, że jednego dnia mogę stworzyć treści reklamowe dla dużego serwisu, a innego opisywać stroje karnawałowe, a jeszcze innego sprawdzić się w nowym wyzwaniu i  ćwiczyć mózg, pisząc teksty finansowe.
  • Elastyczny czas pracy – Nie ukrywam, że to absolutnie bezcenne w pracy copywriterskiej. Wiele osób pracuje wieczorem i w weekendy lub w stałych godzinach (tak jak ja), a inni zaczynają dopiero jak np. dziecko pójdzie spać. Ja lubię popracować w stałych godzinach i czasami wieczorem, ale też zrobić sobie godzinną przerwę, aby gdzieś wyskoczyć, a potem wrócić i dokończyć dalej 🙂 To jest ta niezaprzeczalna zaleta elastycznych godzin pracy 🙂
  • Wolne na żądanie – Ten punkt właściwie jest jak kij, który ma dwa końce. Bycie copywriterem na freelansie ma tą zaletę, że oczywiście możesz zrobić sobie wolne, kiedy tylko chcesz. Tylko konsekwencją jest fakt, że wtedy nie zarabiasz. Trudno będzie Ci w to uwierzyć, ale dobrzy copywriterzy rzadko mają wolne i muszą planować kilka dni wolnego z wyprzedzeniem 🙂
  • Możliwość wykazania się – Lubię odpowiedzialność w połączeniu z dynamiczną pracą, a także możliwość wykazania się swoimi pomysłami. Jednak praca przy dużym projekcie mimo że jest fascynująca, potrafi czasami sprawić pewne trudności np. w postaci braku weny lub potrzeby zorganizowania większej ilości czasu niż się przewidywało na początku. Piszę bardzo dużo i lubię mieć świadomość, że odpowiadam za cały projekt, dlatego też oprócz pracy nie ograniczam się w tworzeniu swoich projektów, które z cudem jeszcze ogarniam 🙂
  • Wszechstronność i ciągła nauka czegoś nowego – Wspomniałam już, że jedną z moich ulubionych zalet jest otwartość na nowe i wszechstronne podejście, które bardzo cenię. W pracy copywriterskiej to bardzo ważne, aby mieć to w sobie i pozwolić sobie na przyjmowanie zleceń z tematyk, które mogą nas rozwijać. Miałam tak z pewnym zleceniem o żeglarstwie. Było dość pilne, ale poświęciłam dwa dni na przygotowanie profesjonalnych artykułów reklamowych, z których mój klient jest zadowolony :).

Manna nie spada z nieba, czyli o wadach bycia copywriterem

Jakie wady ma copywriting? 🙂

  • Brak odpoczynku – Praca umysłowa daje popalić mózgowi i wie o tym każdy copywriter. Przerwy w pracy są potrzebne (teraz już to wiem), choć nadal z trudem przychodzi mi znalezienie czasu na odpoczynek. Zmęczenie jednak jest warte wysiłku. Do tej pory jadłam przy komputerze, gotowałam na kilka dni, aby nie musieć się odrywać, a także bardzo często piszę w trybie stand by (do tego nie każdy się nadaje), czyli pracy bez przerwy, przypomina to trochę pracę w innym wymiarze, więc często nie wiem jaki jest dzień tygodnia albo dziwię się, że już jest tak późno  😉
  • Brak płatnego urlopu i podwyżki –  Copywriting na freelance może być traktowany jak etat lub nawet kilka, ale też wiąże się z tym, że nie dostaniesz nigdy płatnego urlopu. Chyba, że odłożysz sobie konkretną kwotę i potraktujesz ją jako wypłatę 🙂 Ponadto nikt Ci nie da podwyżki, jeśli na nią nie zapracujesz, a to motywuje 🙂
  • Ciągłe myślenie o pracy – Wiele razy przyłapałam swój mózg na tym, że podczas wakacji myślę o pracy, o firmie i nie mogę się odciąć. Nawet we śnie ujawnia się jakiś element reklamy. Pewnie będziecie się śmiali, ale raz miałam sen, że brałam udział w teleturnieju i wygrałam…. czarny pisuar! 😀 😀 😀 Uwielbiam swoje sny, choć są pełne absurdów, ale to niezły katalizator moich zwariowanych pomysłów, a czasem też odwrotnie – są motywacją do działania 🙂  Przychodzi mi to zupełnie naturalne i w takich chwilach zazdroszczę trochę ludziom, którzy potrafią się całkowicie zresetować i nie myśleć o pracy i projektach w chwilach, gdy mogą odpocząć.
  • Brak awansu i nieregularne zlecenia – To kolejna kwestia, na którą warto zwrócić uwagę, gdy wybierzesz zawód copywritera. Awansować możesz tylko wtedy, gdy założysz własną firmę albo ktoś Cię doceni. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że możesz samodzielnie podwyższać swoje ceny, ale też musisz wiedzieć, kiedy najlepiej to zrobić. Minusem są nieregularne zlecenia, szczególnie gdy nie masz wystarczającej ilości stałych klientów, co może mieć wpływ na Twoją sytuację finansową i pewne przestoje, a także spadek motywacji.
  • Brak kontaku z ludźmi – Wbrew pozorom w pracy copywriterskiej to zbawienie, szczególnie dla osób, które lubią pracować w ciszy i potrzebują się skupić, a praca copywriterska wymaga w zależności od projektu – większego lub mniejszego skupienia. Mimo, że copywriter freelancer zwykle pracuje w czterech ściana biura lub domu ma też kontakt z ludźmi – przez telefon, komunikatory, media społecznościowe, e-maile, nie można tu więc mówić o takiej 100 % samotności.
  • Koszty – Podatki, opłaty, rachunki, ZUS – to wszystko to codzienność dla przedsiębiorców, dlatego zanim założysz firmę – dobrze się zastanów czy to właściwy moment dla Ciebie i czy dasz radę z takimi zobowiązaniami.
  • Liczne wyzwania, którym musisz stawić czoła – Copywriting to branża bardzo dynamiczna, w której musisz wykazać się nie tylko umiejętnością odporności na stres ale i gotowością do podejmowania wyzwań. Jeśli np. nie lubisz pisać na jakiś temat, warto przyjąć zlecenie, aby sprawdzić jak sobie poradzisz z nową tematyką, jeśli przeraża Cię papierkologia – spróbuj wypełnić samodzielnie dokumenty, aby poznać jak to wszystko działa. Musisz trochę się znać na rachunkowości, aby weryfikować dokumenty nawet te otrzymane od doświadczonej księgowej, tak na wszelki wypadek 🙂
  • Work-life balance – To sztuka. Przekonuję się o tym na każdym kroku. Sztuka do opanowania dla każdego, kto prowadzi swój biznes, pracuje nad rozkręceniem marki i musi być zorganizowany na tyle, aby mieć czas nie tylko na realizowanie siebie, ale też na normalne życie offline. Gdy pracujesz w domu tak jak ja – trudniej o takie rozgraniczenia. „Skończę jeszcze to i to” – niby nic, a jednak!

Na podstawie moich doświadczeń uważam, że do pracy copywriterskiej nie każdy się nadaje. Wierzę w to, że ta praca wymaga pewnych predyspozycji i jest czymś więcej niż tylko stukaniem w klawiaturę i pisaniem na zlecenie oraz dostosowywaniem się do konkretnych wytycznych. 🙂

Praca copywriterska nauczyła mnie wielu rzeczy, przede wszystkim tego, aby nigdy nie przestawać się rozwijać, więcej czytać, poszerzać horyzonty, a także otwierać się na nowe i pozwalać sobie na błędy, choć z tym nigdy nie miałam problemu.  Jeśli chcecie więcej tekstów z tej kategorii – dajcie znać 🙂 Chętnie je dla Was napiszę, choć nie obiecuję, że szybko 🙂

Na zakończenie przesyłam dwa fajne video, które udało mi się wyszperać w sieci 🙂

PS. Post postaram się jeszcze rozbudować 🙂

Cytując mojego męża (roześmiałam się, gdy to powiedział):

„Ch**owo jest być copywriterem, gdy piszesz, a mąż leży i stygnie” 🙂

  • Brak awansu? Wręcz przeciwnie 🙂 Każde zero więcej z tyłu (za 1000 znaków) to ogromny awans 😉

    • Tak, chodziło mi o to, że nikt Ci nie da go odgórnie jak np. na etacie 🙂 Możesz awansować samodzielnie albo podwyższając ceny albo np. założyć firmę 🙂

      • Mając firmę – jesteś szefem nad szefami 🙂 Wyżej się nie da 😉
        [chyba, że czegoś nie wiem]

        • Tak, właśnie o to chodzi, że wyżej sie nie da, więc są dwa wyjścia: albo wyższe ceny albo wyższe stanowisko (od razu lub stopniowo), ale nie zmienia to faktu, że decyzja o firmie może być trudna dla początkujących z uwagi na opłaty 🙂 Można też mieć kilka firm/marek, ale przeczuwam, że to niezły hardcore 🙂

  • Sarkazm przy kawie

    Chyba całkowicie wyczerpałaś temat 🙂 Wiadomo, że każda praca ma wady i zalety, warto zdawać sobie sprawę głównie z wad, jeśli zbyt optymistycznie podchodzi się do czegoś i wydaje się, że takie zajęcie to normalnie „plaża” 🙂

    • Dziękuję 🙂 Taki właśnie był zamysł, gdy pisałam ten tekst 🙂

  • Kiedyś o tym myślałam, ale mam odrobinę za mało samodyscypliny. Pracuję nad tym, ale raz wychodzi mi lepiej, a raz niestety gorzej.

    • Podoba mi się to, że pracujesz nad tym 🙂 Naprawdę samodyscyplina jest w tym zawodzie bardzo ważna, wiem po sobie 🙂

  • Mi najbardziej przeszkadza myślenie o zleceniach i pracy, wtedy gdy zasypiam. Często, przed trudnym i wymagającym wysiłku zleceniem, łapię się na tym, że zamiast spać i odpoczywać, zastanawiam się jak ugryźć temat i co mogę jeszcze zrobić dla klienta :/ nie, nie i jeszcze raz nie! Tak nie wolno!

    • Oj tak!!! Też tak mam niestety 🙂 Czy pocieszająca jest świadomość (choć trochę), że nie jesteś sama? 🙂

  • Świetny tekst! To powinien przeczytać każdy potencjalny copywriter. Merytorycznie i bez ściemy. Tekst absolutnie książkowy i wyczerpujący temat:)

    • Bardzo dziękuję 🙂 To miłe, co piszesz 🙂

  • Wiele rzeczy można podciągnąć pod ogólny freelancing. Ja z copywritingiem nie mam nic wspólnego, ale akurat w tym tekście odnalazłam mnóstwo teraźniejszej siebie. 😀

    • Zgadzam się z tym 🙂 A zdradzisz choć kilka cech, które masz na myśli? 🙂

      • Jasne! Ja zajmuję się fotografią, blogiem i grafiką i również pracuję z domu.
        Praktycznie wszystkie zalety i wady, które tu przedstawiasz, mogę przypisać do swojej pracy: wolność i elastyczność, za które cenię freelancing najbardziej <3, samodzielność, odpowiedzialność, zarobki uzależnione od czasu pracy, elastyczność, wszechstronność, haha i na pewno ten brak odpoczynku! O własnej działalności myśli się 24/7. Jeej, no chyba wszystkie musiałabym wymienić, które tu wspomniałaś. 😀
        Chociaż waham się co do braku kontaktu z ludźmi – to faktycznie po części prawda, ale można temu zaradzić chociażby przez pracę czasami w kawiarni albo przestrzeniach coworkingowych, których tyle się teraz robi! 🙂

        • I muszę przyznać, że piękne są Twoje zdjęcia 🙂 Mnie ostatnio zainteresowała fotografia produktowa i stylizowanie zdjęć (oczywiście w granicy rozsądku) 🙂 Dzięki wielkie za ten komentarz i trzymam kciuki za Ciebie 🙂

          • Dziękuję pięknie za tyle fajnych słów! <3
            Jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebowała jakiejkolwiek porady dotyczącej fotografii, nie wahaj się do mnie pisać. Pomogę, jak mogę! 🙂 Powodzenia!

          • Bardzo dziękuję i w drugą stronę – marketingową i copywriterską, służę 🙂

  • Brak kontaktu z ludźmi jest zachęcający, za to z umiejętnością „negocjowania warunki współpracy” już gorzej, nie wiem, czy bym sobie poradziła… Praca w domu to moje marzenie, ale nie wiem, czy akurat jako copywriter, chociaż kiedyś się nad tym zastanawiałam.

    • Negocjacje są trudne, choć to też zależy od charakteru 🙂 Trzymam kciuki, abyś spełniła to marzenie 🙂

  • Pytanie być może na kolejny wpis: współpraca z jedną firmą czy z kilkoma małymi? Jak to jest u Ciebie? Jak to widzisz? Jak to złapać i rozgryźć?

    • Myślę, że to każdy sam musi rozważyć 🙂 Do przemyślenia, zastanowię się, choć nie obiecuję 🙂

  • Tekst świetny! I to prawda, że trudno być copywriterem, o czym sama się przekonałam! Ale cytat mężna na końcu jest jak prawdziwa wisienka na torcie 😀 mega się uśmiałam :))!!

    • Sama prawda 🙂 Ja też się śmiałam, gdy to powiedział 🙂 Uwielbiam jego teksty 🙂 Dziękuję Ci, że mnie odwiedziłaś 🙂

  • Mnie najbardziej męczy to CIĄGŁE myślenie o pracy. Czasem zazdroszczę korpomężowi, że jak idzie na urlop, to faktycznie ma ten urlop. A jak i tak ciągle rozmyślam, czy może by jednak czegoś nie napisać, nie sprawdzić maila itd. Za to dla mnie ogromną (może nawet największą) zaletą jest elastyczność czasu pracy, co jest szczególnie ważne, kiedy ma się małe dziecko. Nie muszę się nikomu tłumaczyć, że dzisiaj zacznę później pracować (albo w ogóle nie będę), bo dziecko chore czy po prostu wolę z nim iść na spacer do południa, a popracować wieczorem.

    • Oj tak Gosia, coś w tym jest 🙂 „Jeszcze tylko to skończę i już!” – masa takich małych grzeszków jest 🙂 Elastyczność jest bardzo ważna – też to lubię bardzo! Dzięki za odwiedziny!

  • Pingback: Ze Źródeł #108 » kubaosinski.eu()

  • Copywriter w tym znaczeniu, o którym piszesz, to mała firma, ale jeśli ktoś chce się tym zajmować profesjonalnie, to innego wyjścia nie ma. Ale to – moim zdaniem fajna praca – chociaż trudniejsza niż się wydaje.

    • Firma właściwie nie jest koniecznością, jest także wiele innych opcji, ale to każdy sam musi wybrać 🙂 Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz!

  • Praca copywritera to rzeczywiście nie przelewki…Twój wpis mnie właśnie o tym przekonał. Chociaż jak komuś odpowiada taki styl pracy i życia, to dlaczego nie? 😀 Pozdrawiam 😉

    • Niestety nie 🙂 Próbować zawsze warto, ale myślę, że każdy musi sam podjąć to ryzyko 🙂

  • Z zaciekawieniem przeczytałam posta bo niedawno znajoma osoba twierdziła, że idealnie nadawałabym się do pracy jako copywriter. Ja nie byłam do końca przekonana i widzę, że słusznie. Co prawda jestem skrupulatna odpowiedzialna i zorganizowana, lubię też pisać i nie mam z tym problemu ale jestem też raczej typem, pracownika, który lubi być kierowany. Coś czuję, że na freelancera się nie nadaję. Dzięki za tego posta, dał mi do myślenia.

    • Nie ma sprawy 🙂 Dziękuję za komentarz!

  • Anna Klim-Jaworska

    Do tego ważne samo zamiłowanie do pisania, żeby nie popaść w niechęć do literek:)

  • świetny wpis 😀 myślałem, żeby się tym zająć w wolnym czasie, ale niestety właśnie go mi najbardziej brakuje ostatnio. :/

    • Dziękuję za odwiedziny i komplement 🙂

  • Dzięki za ten kompleksowy tekst! Jestem na etapie intensywnego szukania nowej drogi i copywriting też mi majaczy na horyzoncie. Kocham pisanie od dziecka, czas zbadać, czy to czasem nie za mało? 🙂

    • Nie ma za co 🙂 Spróbuj, a się przekonasz 🙂

  • A co ze stwierdzeniem, że dla copywritera zawsze jest praca i że w zasadzie jest mnóstwo zleceń, których się można podjąć? Prawda to? 🙂

    • Na to pytanie nie da się jednoznacznie odpowiedzieć 🙂 Jest to zawód z perspektywami, przyszłością, ale o zlecenia sama musisz się postarać 🙂

  • Dajesz do myślenia 🙂 Copywriter to taki pisarz, tekściarz, marketingowiec, piarowiec, negocjator i co tylko się da – w jednym. Fantastyczna hybryda <3

    • I szaleniec też 🙂 Czasem czacha dymi od tego wymyślania 😉 A jeszcze weź odpędź się od tych wszystkich inspiracji. Czasem wystarczy tylko jedno słowo i już masz moc, to bywa trudne 🙂

  • Wolność i niezależność, to są dla mnie najbardziej przemawiające argumenty! Zawsze kieruje się tym kryterium przy wyborze swoich zajęć:). Także widzę, że zawód akurat dla mnie;).

    • W takim razie życzę powodzenia 🙂

  • Ja jeszcze niedawno nie zdawałam sobie sprawę, że w ogóle istnieje taki zawód… Praca zdalna na pewno nie jest dla każdego 🙂

    • Zgadzam się z tym, to nie jest praca dla każdego 🙂

  • Guesswhatpl

    Mamy wśród znajomych kilku copywriterów i doskonale wiemy, że to nie łatwy kawałek chleba. Zlecenia zleceniami, dlatego tym bardziej trzeba działać według planu, bo to zdecydowanie ułatwia pracę i życie. No i to prawda, co napisałaś – nie każdy nadaje się na copy, niektórzy mogą nie podołać z presją czasu, obowiązkami i własną organizacją czasu, czy też praca ich tak pochłonie, że przestają się udzielać towarzysko. W każdym razie trzymamy za Was kciuki, bo odwalacie kawał dobrej roboty 🙂

    • Bardzo pięknie dziękuję za ten komentarz i życzę powodzenia 🙂

  • Super wpis! Im więcej czytam o copywritingu tym bardziej przekonuję się, że to coś dla mnie! Tylko jak zacząć? Czy trafiłaś gdzieś na godny polecenia poradnik?

    • Po prostu zacząć. Pisać jak najwięcej 🙂 Polecałabym na początek przeczytać dwie. Pierwsza to „Magia słów” Joanny Wryczy-Bekier i „Autentyczność przyciąga” Ani Piwowarskiej, ale książki to nie wszystko 🙂 Liczy się praktyka 🙂

  • Tak, najcięższy w tym wszystkim orzech do zgryzienia to work life balance! Jak tutaj pracować 8 godzin jak wpada świetne zlecenie i aż żal go nie przyjąć…? 🙂

    • Grunt to dobry plan i organizacja 🙂 Ja się stale przekonuję, że work life balance to naprawdę sztuka 🙂

To Ci się może spodobać! :)

Przejdź do paska narzędzi