Czy można być gotowym na dziecko?

Posted in Historie Autentyczne, Lifestyle, Refleksje, Storytelling
on Maj 26, 2017
czy można być gotowym na dziecko?

Dziś Dzień Matki, więc wszystkim mamom życzę wszystkiego, co najlepsze. To jeden z najpiękniejszych dni w życiu. Zanim przejdę do sedna, opowiem Wam kilka historii z życia.

Dziecko? „Jeszcze jesteś młoda! Masz czas!”

Zawsze miałam dość rozsądne podejście do macierzyństwa. Gdy moje koleżanki w liceum zachodziły w ciąże – ja robiłam wielkie oczy i zastanawiałam się co sprawiło, że się pośpieszyły. Uważałam, że jeszcze mają przecież bardzo dużo czasu i że to trochę nieprzemyślane. Żyłam w czasach, w których ludzie tak myśleli – trzeba skończyć szkołę, pójść na studia, mieć dobrą pracę, mieszkanie, a potem dziecko. 

Do znudzenia słuchałam:

„Nie rób głupot, masz jeszcze czas na chodzenie z brzuchem!”

„Dziecko? Jakie dziecko? Ty sama jak dziecko jesteś! Jesteś jeszcze taka młoda, masz czas!”.

Te teksty tak mi się wryły w mózg, że po prostu naturalne dla mnie było to czekanie, czekanie i czekanie.

A co, gdy tego czasu jest niewiele lub nie ma go wcale?

Byłam w gimnazjum. Do gimnazjum do jednej klasy chodziłam z taką koleżanką Kasią. Ta Kasia miała chłopaka i zaszła z nim w ciążę. Byłam trochę w szoku, bo uważałam, że to bardzo młodo i choć kompletnie sobie tego nie wyobrażałam – stało się, została matką. Jednak okazało się, że nie jest z tym chłopakiem, bo ona podobno nie chciała z nim spać i wyszło w końcu na to, że oskarżyła go o gwałt. Nie wiem do końca jak to się dalej potoczyło, ale dziś ma córkę. To dość smutna historia, ale uważam, że powinna być konsekwentna.

Inna historia związana jest z liceum. Jedna z moich koleżanek bardzo chciała mieć dziecko. Tak bardzo, że miałam wrażenie, że się specjalnie w tym zapętla, bo nie mówiła o niczym innym. Nie widziała świata poza dzieckiem. Nie była w ciąży, ale miała idealnie zaplanowane co kupi i w jakiej kolejności, jak nazwie dziecko, jakie będzie i tak dalej. Nigdy nie rozumiałam dlaczego tak bardzo chce mieć dziecko, skoro jest jeszcze młoda. Byłyśmy wtedy przed maturą. Nie obchodziło jej to szczególnie. Myślała tylko o dziecku. Nie zdała matury i musiała przystąpić raz jeszcze, skończyła liceum wieczorowe.

Potem dopiero okazało się, że ma poważny problem z zastawkami i jeśli teraz nie zajdzie w ciąże to nie będzie mogła mieć już nigdy dzieci. Tak podobno powiedział jej lekarz. Po kilku latach urodziła zdrowe dziecko.

Znam też przypadek starszej, samotnej kobiety, która urodziła syna. Jest samotna, ponieważ jej mężczyzna był alkoholikiem, a ona nie chciała się z nim wiązać z tego powodu. Wybrała więc samotność świadomie. Jednak jest bardzo uprzedzona do ludzi i wszystkim odradza facetów, stałe związki i przede wszystkim dzieci.

Czy można być gotowym na dziecko?

Zawsze myślałam, że jest coś takiego jak gotowość do macierzyństwa. Wszyscy mi mówili: „Poczujesz to”, a ja słuchałam, a drugim uchem wypuszczałam to, co usłyszałam. Sądziłam, że to przychodzi z czasem. Gdy moje koleżanki czuły się wewnętrznie gotowe, ja potrzebowałam się wyszaleć, skorzystać w pełni z poczucia wolności. Jednym słowem – nie śpieszyło mi się i myślałam, że tak będzie zawsze. Myślałam , że żeby przygotować się do macierzyństwa warto mieć dobrą pracę, mieszkanie i czuć to każdą komórką swojego ciała. Powtarzałam sobie to, co inni mi mówili „Masz jeszcze czas” i rzeczywiście miałam go bardzo dużo, zanim mnie trafiło.

Gdy moi przyjaciele oznajmili, że spodziewają się dziecka – strasznie się ucieszyłam. Czekaliśmy razem z nimi i na świecie pojawił się syn moich przyjaciół, którego pieszczotliwie nazywam bejbuniem. Jestem w nim strasznie zakochana. Mówiłam sobie jednak, że mnie nie trafi, że jeszcze mam czas, że poczekam, że przecież jestem młoda, że wszystko przyjdzie w swoim czasie – tak, tak myślałam. Dopóki nie zaczęłam ich odwiedzać, dopóki nie zakochałam się w tym dziecku, dopóki nie zobaczyłam ile radości sprawia mi jego uśmiech, dotyk włosów, roześmiane oczy…

Pewnego dnia tak sobie pomyślałam: „Kurde dziewczyno! Masz już przecież wszystko, czego chciałaś, do roboty!”. I tak, czuję się bardzo gotowa, choć wiem, że na najlepsze i najgorsze momenty w życiu nie da się przygotować w żaden sposób. I choć przeraża mnie wizja rozkładania nóg przed lekarzem, wizja grubych i przemądrzałych pielęgniarek po 50-tce przy szpitalnym łóżku, którym na chamstwo na pewno odpowiedziałabym tym samym i sam poród to czuję ogromną siłę i gotowość.

Jestem gotowa i tydzień temu dowiedziałam się, że jestem mamą, a to najlepszy prezent od życia, jaki mógł mnie spotkać… 🙂

copyrajder
lata 90
  • Gratulacje! Trzymam kciuki, żeby cała misja powiodła się i dała dużo szczęścia! :*

    • Dziękujemy bardzo 🙂

  • W tekście jest mały błąd: nie „będę mamą”, tylko „jestem mamą” 🙂
    Bo już nią jesteś 🙂 Tylko dziecko nie jest jeszcze gotowe na debiut po drugiej stronie 😉

    • Ok, poprawię to potem 🙂 Najgorsze to czekanie, ale to dobry trening cierpliwości :))

      • To zleci szybciej, niż myślisz 🙂

        • To ja sobie jeszcze poczekam i pocieszę się spokojem, wszystko ma swój czas. Postaram się być cierpliwa 😀 😀 Ale wierzę na słowo, tylko to mi zostaje 😀

  • Ogromne gratulacje! 🙂 Wszystko się teraz zmieni u Ciebie i choć nie będą to łatwe zmiany to ogromnie wspaniale i warte trudu ciąży, porodu, połogu i wszystkich nieprzespanych nocy!
    Życzę dużo zdrowia i sił dla Was :*

    • Dziękujemy bardzo 🙂 Wierzę na słowo 🙂 I też tak myślę, że wszystko jest tego warte! 🙂

  • <3 <3 <3 najbardziej szalona mama, jaką znam 🙂

    • I kto to pisze, najbardziej szalona ciotka, jaką moje dziecko będzie miało! 😀 😀 😀 (i już się boję!) 🙂 <3

  • Monika Nowak

    Ojej, gratulacje! Nie spodziewałam się takiego zakończenia, powodzenia! 🙂

    • Dzięki wielkie 😀 😀 😀 Ja też nie! Ja się w ogóle nie spodziewałam! 😀

  • Łaaaał! Gratulacje największe na świecie!!!

    • Dziękujemy bardzo! :))) Też się bardzo cieszymy!!!! 🙂

  • Jeszcze raz gratulacje 🙂 Dużo zdrówka na ten i przyszły czas. No i samych takich małych codziennych radości 🙂

    • Dziękujemy 🙂 Oj, tej radości to dużo będzie, coś czuję 🙂 Będę chyba jak balon wypełniony helem i będę fruwać ;)))

  • Gratulacje z przyszłej małej-wielkiej radości 🙂 ja z kolei teraz ciągle słyszę, że moi rodzice chcą być dziadkami.. No fajnie, ale ja nie chcę być mamą. U mnie podobna sytuacja – przyjaciółka ma dwie córeczki i mimo, że ciągle je widuję, to ja jednak nie czuję tego. Też słyszę, że będę wiedziała, kiedy będzie ten moment, że zapragnę dziecka. Ale na chwilę obecną szczerze w to wątpię. Nie czuję macierzyństwa i nie umiem „obchodzić się” z dziećmi 🙂

    • Rozumiem Cię doskonale, też się długo przed tym broniłam, ale uznałam, że nie ma sensu 🙂 To trzeba czuć przede wszystkim :)) Wierzę, że i u Ciebie przyjdzie właściwa pora 🙂 Trzymam kciuki i dziękuję! 🙂

  • Agata Maj Cher

    moje gratulacje 🙂

    • Bardzo dziękujemy! 🙂

  • Jejku, ale super! Gratuluję 🙂

    • Dziękujemy! 🙂

  • gratuluję!

    moim zdaniem z tą gotowością na dziecko to są dwie sprawy. pierwsze to ten mityczny instynkt macierzyński, że poczujesz, że chcesz właśnie teraz. ewentualnie rozsądek, że to najlepszy czas. i to owszem istnieje. ale jest jeszcze druga sprawa. gotowość na dziecko w sensie bycie przygotowanym do rodzicielstwa. i tego się nie da 😉 bo nigdy człowiek nie będzie w stanie przygotować się na wszystko i wszystkiego przewidzieć. nawet, jeżeli to któreś dziecko z kolei, to nikt nie powiedział, że będzie tak samo, jak z poprzednimi.

    • No to ja czuję, że jestem gotowa i mam instynkt macierzyński, moim zdaniem się da 🙂 Nie chodzi o przewidywanie wszystkiego, tylko o wewnętrzną gotowość do zupełnie nowej roli 🙂 Dzięki!

  • Jeszcze raz gratulacje 😀 Oczekiwanie to wspaniały czas 🙂

    • Dziękujemy bardzo! 🙂

  • Gratuluję, nie zapomnij tej radości, kiedy przyjdą nieprzespane noce 😉

    • Na pewno o tym nie zapomnę 🙂

  • OMG❤️❤️❤️💙💙💙💙 brak mi emocji w emotikonach😁Goga, jak pięknie. Tak ściskam, mocno, soczyście. Gratulacje dla Was obojga z calego❤️

    • Kochana, bardzo dziękujemy! <3 Mi też brakuje emocji na opisanie tego stanu :))

  • Ale piękna wiadomość! 🙂 Bardzo się cieszę!!
    Na macierzyństwo nigdy nie ma dobrej pory, a jednocześnie zawsze jest na nie dobry czas 😉

    • Też tak właśnie myślę 🙂 Dziękuję! 🙂

      • To chyba opowieść „Było sobie marzenie” czeka na edycję? 😉

        • Wyślę Ci w tym tygodniu 😉 Juz prawie gotowa 🙂

  • Z tym wiekiem zawsze jest źle, ja słyszałam „na co ty czekasz” ? 🙂

    • No ja też i to ile razy! 😉 Ludzie zawsze będą gadać 😉

  • Iwona Siekierska

    Bardzo się cieszę i gratuluję 🙂 Czy można być gotowym na dziecko? Myśle, że tak! Chociaż początkowo wydaje się, że żaden moment nie będzie dobry na
    Macierzyństwo, to potem okazuje się, ze to wcale nie jest takie trudne. Ale jak już zdecydujemy się, to warto się do tego przygotować. Oczyścić organizm, połykać trochę suplementów, tak żeby ciąża była łatwiejsza a dziecko zdrowsze 🙂

    • Łykam tylko kwas foliowy i nie zamierzam łykać niczego więcej 🙂

  • Bardzo się cieszę z Twojego szczęścia. Gotowość przychodzi czasem sama, nawet nie proszona 🙂

    • Hyyy, ale to pięknie napisałaś! 🙂

  • A gotowość do zostania ojcem? to chyba jeszcze grubszy temat. Mam 9 miesięczną córeczkę (planowaną) 🙂 i u mnie była to świadoma decyzja mimo że staram się nie dorastać. 🙂

    • Łał!!!! 🙂 Szczęściarzu!!!! 🙂 Gratuluję! To prawda, nie każdy facet nadaje się na ojca, to też moim zdaniem trzeba czuć wewnętrznie! 🙂 Nie dorastaj! 🙂 To takie piękne! A dzieci sprawiają, że sami jak dzieci się czujemy 🙂

  • WIzja rozkładanie nóg 🙂 uwierz mi, ale podczas porodu będziesz miała wszystko gdzieś :). Nudnej ciąży życzę 😛

    • Pewnie będę miała, bo ja z tych kobiet. Tak, rozkładanie nóg nieuniknione i mam nadzieję, że wszystko pójdzie szybko. Szkoda, że nie można spać podczas porodu 🙂 🙂 🙂 Nie mam czasu na nudę, ale dziękuję 🙂

  • O rany, a ja tak czytam i dalej tego powołania jakoś nie czuję. I dzieci mojej siostry też jakoś mnie nie przekonują 😉 Jak tak dalej pójdzie, to zostanę bezdzietna 😛 Jednak wiem, że gdyby to się stało, to na pewno bym się cieszyła 🙂 Niektórzy twierdzą, że kobieta nigdy nie będzie g o t o w a na dziecko. Ale, że jak zajdzie w ciążę, to i tak będzie szczęśliwa. Chyba należę do tej grupy 🙂
    Moje gratulacje!

    • Wiesz, nie każdy musi mieć dziecko 🙂 Dziękuję i trzymam kciuki 🙂 Może warto dać sobie czas? 🙂

  • Gratuluję <3 będzie niesamowicie, zobaczysz 🙂 A czy można być gotowym na dziecko? Na decyzję o dziecku, tak. Ale jak już dziecko przychodzi na świat… sądzę, że na to po prostu nie da się przygotować. Wrażenia kosmiczne 😉

    • Dziękuję! Na to liczę! 🙂 Chętnie długo polatam w tym kosmosie 🙂 🙂 🙂

  • Sama sądzę, że akurat na dziecko nie da się przygotować – zawsze znajdzie się coś innego do „roboty”. Myślę, że gotowość pojawia się dopiero wtedy gdy maluch jest już na świecie 😉

    • Czemu tak myślisz? 🙂 A to nie jest tak, że można czuć się gotową nawet jak jesteś w ciąży? 🙂

  • Gratulacje! Piękna wiadomość 🙂 Ja też noszę pod sercem maluszka. Instynkt macierzyński pojawiał się u mnie wielokrotnie, ale zawsze coś stało na przeszkodzie. Teraz jestem bardzo szczęśliwa!

    • OOO to gratuluję, który miesiąc? 🙂 Szczęściary z nas!

  • Gratulację, wszystko przychodzi z czasem i to w najmniej spodziewanym momencie 🙂

    • No właśnie tak! Człowiek się nawet nie spodziewa, a tu BUMMM… kolejne marzenie się spełnia! 🙂 Dzięki!

  • Tyle tu komentarzy i ciepłych słów – DZIĘKUJEMY BARDZO!!!! <3

  • Gratulacje! planuję kiedyś dzieci, ale póki co kompletnie tego nie czuję 🙂

    • Też tak mówiłam ;))) Hehehe 🙂 Dziękuję 🙂

  • Gratulacje 🙂 Nie ma nic piękniejszego, niż bycie mamą, wiem, bo sama nią zostałam niedawno 🙂

To Ci się może spodobać! :)

Przejdź do paska narzędzi