Historia autentyczna #13: od wizażu po własną firmę

Posted in Historie Autentyczne, Inspiracje
on Grudzień 13, 2017
Historia autentyczna #13

Ta historia autentyczna to coś dla tych kobiet, które lubią robić dużo rzeczy jednocześnie. Agnieszka

Historia autentyczna #13: Od pasji do wizażu do własnej firmy

Cześć! Mam na imię Agnieszka i właściwie z wykształcenia jestem magistrem kulturoznawstwa, z zawodu wizażystką i ukończyłam studia podyplomowe na kierunku social media. Misz-masz niesamowity, wiem! Skąd wzięłam pomysł na siebie? Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, bo nie wydaje mi się żebym miała pomysł. Ja po prostu jestem sobą. 

Wszystko, czym zajmuje się teraz zaczęło się od tego, że założyłam bloga. To właśnie od niego zaczęła się moja przygoda z makijażem. Teraz wiąże oba te elementy i prowadzę malutką, jednoosobową firmę.  Piszę bloga na www.agwerblog.pl.

Historia autentyczna: Opowiedz mi dlaczego wybrałaś pracę we własnej firmie?

Moi rodzice prowadzą działalność od prawie 30 lat, a ja już jako dziecko wiedziałam, że kiedyś będę chciała mieć swoją firmę. Jako studentka dorabiałam gdzie się dało, a pod koniec magisterki odkryłam moją miłość do makijażu i postanowiłam iść w tę stronę. Wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Akurat w tym momencie pracowałam jako konsultantka w jednej z drogerii i miałam dość pracy pod kimś. Nie jestem osobą, która lubi robić coś pod dyktando. Wolę sama sterować swoimi działaniami i samodzielnie decydować o swoich celach.

Korpo-światek nie jest dla mnie. Co więc zrobiłam? Zwolniłam się z pracy.

Poszłam na bezrobocie i czekałam na dotacje z UE żeby założyć działalność. Stagnacja trwała 3 miesiące, a ja w tym czasie szkoliłam swoje umiejętności i pracowałam nad jakością bloga. Kiedy tylko pojawiła się możliwość otrzymania dotacji, zakasałam rękawy, złożyłam papiery i miesiąc później zakładałam własną firmę.

A co z Twoimi marzeniami? 

Jeszcze nie spełniłam swoich marzeń. Mam ich tak dużo, że długa droga przede mną! Ja jestem osobą, która nie lubi nudy, rutyny, cały czas chciałabym coś robić i w związku z tym stawiam sobie nowe cele.

Moje największe blogowe marzenie? Być najbardziej poczytną blogerką makijażową (kosmetyczną) w Polsce. Powoli zbliżam się do tego celu, bo w tym roku otrzymałam statuetkę Beauty na konferencji Meet Beauty, ale jeszcze kilka lat pracy przede mną żeby zbliżyć się do tego celu.

Co było dla Ciebie najtrudniejsze w pracy na swoim? Skąd pewność, że uda się żyć z blogowania w Polsce? Jak to było u Ciebie?

Dla mnie wciąż najtrudniejsze jest znalezienie czasu dla siebie. Pracuję bardzo dużo, bo właściwie 7 dni w tygodniu, po kilkanaście godzin dziennie i wciąż mam problem z „przerwą”, z zakończeniem pracy po tych ośmiu godzinach. Praca na swoim, to nieustanne myślenie o tym, co będzie jutro, co będzie za miesiąc i to moja pułapka. Na szczęście coraz lepiej sobie z tym radzę. 

Bloga prowadzę prawie 5 lat, od dwóch mam stałe przychody, a od roku jestem w stanie się z niego utrzymać. Ale wiesz co? Dalej nie mam pewności, że da się żyć z blogowania w Polsce. Na razie mam szczęście, póki co idzie mi coraz lepiej, ale nigdy nie wiem czy za miesiąc będzie jakieś zlecenie, czy uda mi się zdobyć kolejnego klienta. Pracuję nad jakością tego, co robię i planuję wprowadzić swój produkt lub kurs online, ale na razie to tylko plany i kolejne cele do realizowania.

Jakieś trudności w pracy na swoim? Plusy? Za co lubisz swoją pracę? 

Kocham to! Kocham to co robię i uwielbiam tą swobodę, którą mam prowadząc bloga. Pracując w domu. To mój świat, moje miejsce w sieci (i w życiu codziennym), i cieszę się, że mogę w ten sposób zarabiać na życie.

Mam nadzieję, że z czasem będzie tylko lepiej, a ja dalej będę to kochać. Jak wspomniałam, szybko się nudzę i nie lubię rutyny, ale prowadzenie bloga to nowe wyzwania każdego dnia i dlatego to uwielbiam! Poza tym – ludzie. Feedback, wiadomości, komentarze… To niesamowite, że coraz więcej ludzi liczy się z moim zdaniem i pyta mnie o porady. To niesamowita satysfakcja!

Jak wspomniałam wcześniej, dla mnie najtrudniejszy jest odpoczynek. Jako pracoholik (a chyba mogę się nim nazwać) nie umiem odpoczywać. Zawsze znajdę sobie coś do zrobienia i ciągle coś zaprząta mi głowę.

Historia autentyczna: Jakie były Twoje oczekiwania związane z prowadzeniem bloga? Na co wciąż brakuje Ci czasu?

Zakładając bloga kompletnie się nie spodziewałam, że pięć lat później będę prowadzić firmę, którą założyłam właśnie dzięki niemu. Niczego nie oczekiwałam, niczego nie planowałam i nie miałam żadnej strategii. Po prostu pisałam, co chciałam i kiedy odkryłam, że to jest coś, co kocham – tak już zostało.

Czasu mam właściwie na wszystko. Dość dobrze radzę sobie z organizacją pracy i obowiązków. No właśnie, tylko z tym odpoczynkiem wciąż mam problem.

Jak z perspektywy czasu postrzegasz taką zmianę i pracę we własnej firmie?

To była najlepsza decyzja jaką podjęłam. Nie wyobrażam sobie pracować inaczej, być „pod kimś”. Cieszę się, że robię to, co kocham, że mogę realizować swoje plany, spełniać marzenia zajmując się czymś, co daje mi tyle satysfakcji. Nie żałuję swojej decyzji i nawet jeżeli za parę lat moje życie będzie wyglądało inaczej, wciąż nie będę żałować tej decyzji.

A przyszłość? Macierzyństwo i praca – jakie masz plany? 

Ta decyzja jeszcze przede mną i chociaż ten moment zbliża się wielkimi krokami cały czas boję się czy dam sobie radę. Ale wiesz co? Myślę, że choć będzie trudniej i na pewno pojawią się chwilę zwątpienia, to dam sobie radzę!

Gdybyś dziś mogła coś zmienić, co to by było?

Hmmm… To trudne pytanie. Chyba od samego początku powiedziałabym sobie, że nie mam się czego bać, że to tylko kolejny etap, który muszę przejść. I… postawiłabym od razu na jakość. Mój blog przez pierwsze miesiące to był jeden wielki chaos, niedopracowane teksty, kiepskie zdjęcia. Gdybym miała coś zmienić, to chciałabym o razu zacząć od najwyższej jakości. 

Jaką masz radę dla innych blogerek? 

Przede wszystkim, żeby wciąż pozostały sobą. To dla mnie największa wartość i uważam, że bycie szczerym, prawdziwym zawsze się obroni.

Jaki moment wspominasz najtrudniej, a jaki z uśmiechem na twarzy?

Najtrudniejszy dla mnie moment, w karierze zawodowej, to decyzja o zrezygnowaniu z pracy. To jest też moment, który wspominam z uśmiechem na twarzy. Kojarzysz to uczucie, kiedy robisz coś „złego”, ale towarzyszy temu ogromna ekscytacja? Właśnie tak się wtedy czułam. Bałam się, czy na pewno sobie poradzę, czy dam radę, ale jednocześnie cieszyłam się, że robię coś dla siebie i stawiam na realizację marzeń.

Jakie są Twoje sposoby na odpoczynek od pracy?

No właśnie. Odpoczynek od pracy? Nie znam takiego zdania 😉

A tak na poważnie. Ja najlepiej relaksuje się z książką, dobrym filmem albo po prostu malując. Mówiłam już, że kocham to, co robię i dla mnie praca to najlepszy relaks?


Agnieszko, ten wywiad to była przyjemność! Bardzo dziękuję!

Historia autentyczna #12
historia autentyczna #14

To Ci się może spodobać! :)

Przejdź do paska narzędzi