Historia autentyczna #17: Wojciech Grabowski – podróże

Posted in Historie Autentyczne, Inspiracje, Lifestyle, Storytelling
on Marzec 18, 2019
Historia autentyczna #17: Wojtek Grabowski Roadtripbus.pl

Wojciech Grabowski jest blogerem i podróżnikiem. Od 2015 roku odwiedził aż 38 krajów. O tym, co mu dało podróżowanie, jak łączy pracę z pasją i znajduje czas na wszystkie podróże, przeczytacie w dzisiejszym poście. Jego historia autentyczna jest naprawdę ciekawa.

Skąd to zamiłowanie do podróżowania? 

Od początku byłem dzieckiem ciekawym otaczającego go świata. W dzieciństwie zarówno rodzice jak i dziadek dużo mi czytali, co bardzo lubiłem. Dziadek dużo opowiadał mi również o wojnie i okresie powojennym, który spędził za granicą. Podczas wojny był pracownikiem przymusowym w niemieckich kopalniach, a po wojnie kilkanaście miesięcy spędził we francuskim wojsku. Od zawsze interesowałem się historią i geografią, a te bez wątpienia mocno powiązane są z podróżami. W przeszłości dobrze poznałem swoją okolicę, nie odbywałem jednak wielu długich podróży. 

Wszystko zmieniło się w 2015 roku, od tego czasu odwiedziłem 37 państw. Rozpocząłem wtedy projekt RoadTripBus w ramach którego odbyłem kilka miesięcznych samochodowych wypraw z ludźmi poznanymi w Internecie (2015 – Gibraltar, 2016 – Koło Podbiegunowe, 2017 – Bałkany) oraz jedną kilkumiesięczną podróż (2018 – „W 100 dni dookoła Europy”). Od 2015 roku prowadzę też bloga, gdzie opisujemy nasze podróże i dzielimy się praktycznymi wskazówkami.

Czy możesz podzielić się jakąś opowieścią z czasów wojny, którą przekazał Ci dziadek?

Dziadek, kiedy rozpoczęła się wojna miał 16 lat i większość jej czasu spędził jako robotnik przymusowy. Pracował między innymi w kopalni węgla w Zagłębiu Ruhry niedaleko Bochum, które miałem okazję odwiedzić w zeszłym roku. Zaraz po wyzwoleniu trafił do francuskiej strefy wpływów. Wcześniej miał jednak okazję zobaczyć Katedrę w Kolonii, która wywarła na nim ogromne wrażenie i którą uważał za najbardziej okazały budynek, jaki widział w swoim życiu. Dziadek katedrę mógł podziwiać jedynie z oddali z drugiej strony Renu (wszystkie mosty zostały wtedy zniszczone).

Mi po prawie 75 latach przyszło stanąć przed tą samą katedrą. Stojąc przed tym samym budynkiem w zupełnie innych okolicznościach człowiek uświadamia sobie, jak bardzo na lepsze zmieniła się sytuacja w Europie w ostatnich dziesięcioleciach i ma wielkie szczęście, że przyszło mu żyć właśnie teraz.

Dziadek po zakończeniu II Wojny Światowej mieszkał we Francji, gdzie służył w wojsku. Wiedząc jak wygląda sytuacja w Polsce, początkowo planował nie wracać do okupowanego przez komunistów kraju, ostatecznie zdecydował się na to w 1946 lub 1947 ze względu na swoich rodziców, których był jedynym dzieckiem (dziadek od urodzenia był jedynakiem, więc wychował się w dość niestandardowym jak na tamte czasy modelu rodziny 2+1).  Powrót do kraju nie był łatwy, bo osoby wracające do Polski po wojnie z tak długim opóźnieniem były zatrzymywane i przesłuchiwane przez służby. Kiedy w końcu dziadka wypuścili i idąc pieszo na rozdrożu dróg nieopodal rodzinnego miasta, spotkał znajomego, kazał mu biec do jego domu i powiedzieć, że wrócił. Rodzina dziadka podobno wybiegła w jego kierunku z takim entuzjazmem, że po drodze jeden z krewnych zgubił podobno nawet buta!

Od jak dawna podróżujesz i co Cię do tego skłoniło? 

Pierwsze plany kupna samochodu i wyruszenia nim w Europę miałem już w wieku 18 lat. W Staszowie z którego pochodzę nie było dużo możliwości spędzania wolnego czasu, a dla młodzieży praca w tamtym okresie była bardzo trudna do zdobycia i możliwa praktycznie jedynie przy zbiorach. W większości czasu z kolegami siedzieliśmy więc na osiedlu nic nie robiąc. Proponowałem im wtedy kupno jakiegoś starego taniego samochodu, wspólne wyremontowanie go i wyruszenie na 3-4 tygodniową podróż życia na Półwysep Iberyjski lub Bałkany. Podczas takiej podróży mielibyśmy spać w namiotach „na dziko” dzięki czemu taka przygoda możliwa byłaby nawet przy skromnym budżecie. Niestety, koledzy nie podzielali mojego entuzjastycznego podejścia i uważali, że ten pomysł nie ma prawa się powieść.

Projekt RoadTripBus – w drodze ku realizacji marzeń rozpocząłem wspólnie z ówczesną dziewczyną, a obecną narzeczoną Kasią w 2014 roku. Zainspirowani filmem „Choć goni nas czas” w obliczu problemów zdrowotnych, jakie wtedy miałem uznaliśmy, że nie ma co odkładać planów na potem. Lepiej spróbować i żałować jeśli się nie uda niż w przyszłości żałować, że nigdy się nie spróbowało. Oboje od zawsze chcieliśmy podróżować, wśród naszych znajomych ciężko było jednak znaleźć osoby o podobnych zainteresowaniach.

Historia autentyczna #17

Wojtek z Kasią, swoją narzeczoną 🙂

Co jest pociągającego w podróżowaniu?

Poznawanie nowych miejsc, ludzi, kultur, smaków. Świadomość, że jesteś gdzieś, gdzie jeszcze nigdy nie byłeś oraz wiele rzeczy, które podczas podróży mogą Cię zaskoczyć. Dla mnie w podróży nie jest najważniejszy cel, a sama droga którą się przebywa.

Który odwiedzony kraj najbardziej Cię zafascynował i dlaczego? 

Dotychczas podróżowaliśmy głównie po Europie. Ciężko wskazać jeden kraj czy miejsce, bo według mnie prawie każdy ma w sobie coś fajnego. Klimatem najbardziej odpowiada mi Hiszpania i jej wschodnie wybrzeże – chciałbym tam kiedyś zamieszkać, pod kątem odczuć wizualnych i niesamowitej przyrody pierwsze miejsce zajmuje u mnie Norwegia.

Opowiedz o swoich sukcesach

Sukcesem na pewno było to, że mimo iż wiele osób nie wierzyło w powodzenie naszego projektu, zdecydowaliśmy się na naszą pierwszą wyprawę. To był naprawdę duży krok, który znacząco zmienił moje życie.

Jeśli chodzi o sukcesy blogowe to dzięki sumiennej pracy i systematyczności obecnie jesteśmy jednym z najczęściej czytanych polskich blogów podróżniczych (w 2018 roku wygenerowaliśmy ponad 4,5 miliona wyświetleń), mamy grono stałych czytelników i osób, które śledzą nasze poczytania. 

W 2018 roku otrzymałem chyba najważniejszą nagrodę w polskiej branży związanej z YouTube – Grand Video Awards za film „Projekt Lunik”, który stworzyłem wspólnie z Mikołajem Vonskym Teprekiem oraz Mateuszem Roverem Pustułą. Nasz film rywalizował z produkcjami tak znanych i cenionych twórców jak: Krzysztof Gonciarz czy SA Wardęga, więc już sama nominacja była dla nas ogromnym wyróżnieniem. 

Projekt Lunik – Cały film dokumentalny [4k] Napisy PL

█V█ Zobacz więcej! █V█ – Rozwiń Opis ► ProjektLunik.pl ►Vonsky – https://www.youtube.com/user/Arcaniarox ►Wojtek – http://roadtripbus.pl/ ►Rover – https://www.facebook.com/RoverKielce/ ►Artykuł o Luniku 9: http://roadtripbus.pl/lunik-9-cyganskie-getto/ ►Artykuł o filmie Projekt Lunik: http://roadtripbus.pl/projektlunik/ ►AMA na Wykopie: https://www.wykop.pl/link/4332835/ama-zamieszkalem-na-luniku-9-najwiekszym-romskim-getcie-na-swiecie/ ►TAG na wykopie: https://www.wykop.pl/tag/index/projektlunik/ ►Kontakt biznesowy i dla mediów: vonskychannel@gmail.com

Jaka była Wasza najbardziej ekstremalna wyprawa?

Chyba najbardziej ekstremalnymi wyjazdami były te do cygańskiego getta, w którym zrealizowaliśmy film: „Projekt Lunik”. Wyobraź sobie dzielnicę, gdzie w jednym mieszkaniu żyje średnio ponad 10 osób, większość mieszkań nie ma prądu, wody ani kanalizacji, a aby ogrzać mieszkanie, musisz napalić drewnem w prowizorycznym piecu, którego komin wychodzi po prostu na balkon. Dzielnice, po której błąkają się dzieci zazwyczaj odurzone klejem, gdzie w niektórych miejscach sterty śmieci mają ponad metr wysokości, a do niedawna nie świeciła tam żadna latarnia.

Co jest najtrudniejsze w podróżowaniu? 

Podobnie jak we wszystkim – najtrudniej jest zacząć.

Jak wygląda godzenie pracy z podróżowaniem? W jaki sposób to robisz? Jak wygląda Twoja codzienność?

Mam to szczęście, że udało mi się pasję przerodzić w pracę. Prowadzę własną firmę związaną z blogiem i moją działalnością podróżniczą (między innymi występy). Jestem bardzo mobilny, dużo podróżuje (w zeszłym roku ponad 150 dni), przez co ciężko mówić o rutynie i jakiś schematach. Na szczęście obecna technologia i możliwości komunikacji świetnie pozwalają na takie połączenie.  

Jak złapałeś pierwsze zlecenie blogowe? Czy film, który zrealizowaliście, pomógł Ci w tym? Jak to było? 

Projekt Lunik realizowałem, będąc już od jakiegoś czasu blogerem na pełen etat. Szczerze powiedziawszy, to nie pamiętam teraz nawet swojego pierwszego płatnego zlecenia. W początkowej fazie blogowania, kiedy jeszcze na myśl nie przyszło mi, że można utrzymywać się dzięki swojej internetowej twórczości, nasza ekipa otrzymywała od partnerów wypraw wsparcie techniczne. Podczas pierwszego wyjazdu na Gibraltar w 2015 roku otrzymaliśmy sporą paczkę zupek chińskich od jednego z ich producentów, czy możliwość wydrukowania zaprojektowanych przez nas naklejek na samochód.

Jak uzbierałeś pieniądze na pierwsze auto? Co było momentem przełomowym? 

Od zawsze raczej umiałem obchodzić się z pieniędzmi i w przeciwieństwie do wielu moich kolegów, kiedy zacząłem zarabiać pierwsze pieniądze, potrafiłem zawsze coś z nich odłożyć, pozwalało mi to później zachowywać płynność finansową i budować oszczędności. Będąc dzieckiem i nastolatkiem, chętnie podejmowałem różne prace, później będąc jeszcze na studiach, udzielałem korepetycji czy pomagałem w różnych projektach na zaliczenie. Samochód (na spółkę z Kasią) kupiliśmy właśnie za takie oszczędności.

Które kraje spośród 38 odwiedziłeś?

Wiele krajów jest na swój sposób wyjątkowych. Kiedy ktoś pyta mnie o ulubiony, nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić i powiedzieć, że to ten czy ten. Bez wątpienia ze wszystkich krajów, które odwiedziłem dotychczas, przyrodniczo najbardziej zachwyciła mnie Norwegia – z powodu klimatu jednak raczej nie chciałbym tam zamieszkać. Innym krajem, którego jestem wielkim miłośnikiem jest Hiszpania, której klimat naturalny sprawia, że bardzo mnie tam ciągnie (szczególnie do wschodniego wybrzeża).


Wojtku, dziękuję za podzielenie się pasją do podróżowania!

 

 

 

 

Historia-autentyczna-#16
Share-week-2019

To Ci się może spodobać! :)

Przejdź do paska narzędzi