Historia autentyczna #22: Magda Sudak – programowanie i testowanie oprogramowania

Posted in Historie Autentyczne, Inspiracje
on Luty 17, 2020

Dzisiaj na blogu dwudziesta druga historia autentyczna. Oddaję głos Magdzie, a wszystkich zapraszam do przeczytania jej historii, bo jest naprawdę ciekawa. 

HISTORIA AUTENTYCZNA #22: MAGDA SUDAK – MAMA DWÓJKI DZIECI, PROGRAMISTKA, 

Nazywam się Magda Sudak. Aktualnie jestem mamą i żoną na pełen etat. W wolnych chwilach piszę bloga www.mumspace.pl, uczę się fotografii i biegam. A zawodowo? Jestem na rozdrożu, bo do programowania już prawdopodobnie nie wrócę. Wiem, że chcę zostać w IT, dlatego rozważam karierę testerki oprogramowania.

DLACZEGO ROZWAŻASZ PRZEBRANŻOWIENIE? 

Bo lubię branżę IT i uważam, że ten rynek pracy w najbliższych latach będzie się rozwijał. A mając dwójkę dzieci, chcę mieć pracę. Choćby jako odskocznię.

JAK UDAJE CI SIĘ GODZIĆ MACIERZYŃSTWO Z PRACĄ?

Aktualnie zajmuję się moim drugim dzieckiem – Julią, która ma 7 miesięcy.  Wiem, że chcę być z nią do lipca, czyli do roku. A godzenie macierzyństwa i pracy? Nie jest to proste, ale staram się skupiać na tym aspekcie, którym się w danym momencie zajmuję. Jeśli jestem w pracy, to pracuję. Jak jestem w domu zajmuję się dziećmi, domem i mężem.   

OD JAK DAWNA BIEGASZ? JAK ZNAJDUJESZ NA TO CZAS?ILE RAZY W TYGODNIU?

Aktywna jestem od wielu lat. Biegam pewnie już od 10 lat, ale do niedawna mało regularnie. Tuż przed drugą ciążą poczułam miętę do biegania. W trakcie nie czułam się na siłach, żeby kontynuować, ale jak tylko mogłam (5 miesięcy po porodzie i za zgodą fizjoterapeutki uroginekologicznej) zaczęłam biegać. I wróciłam z niesamowitą mocą i determinacją. Biegam 4 razy w tygodniu często z wózkiem, albo wieczorami.

CO JEST NAJTRUDNIEJSZE W GODZENIU PRACY Z MACIERZYŃSTWEM?

Najtrudniejsze jest dla mnie zachowanie balansu i granicy. Ciężko nie przynieść problemu z pracy do domu, czy odwrotnie. Ale od tego mam treningi, od oczyszczania głowy.

SKĄD SIĘ WZIĘŁO PROGRAMOWANIE W TWOIM ŻYCIU?

Z tym programowaniem to taka zwyczajna historia. Potrzebowałam znalezienia dobrej pracy, więc mój mąż, który też jest programistą podsunął mi kurs odbywający się w Rzeszowie na frontend developera. Pomyślałam: „A dlaczego nie?” i ukończyłam to szkolenie.

JAK WYGLĄDAŁA CODZIENNOŚĆ KOBIET W FIRMIE, W KTÓREJ PRACOWAŁAŚ?

W firmach, w których pracowałam kobiet na stanowisku programistek nie było. Byłam takim rodzynkiem. Nie byłam faworyzowana. Mam nawet przykrą historię związaną z pracą jako kobieta programistka.

W jednej z firm, w której nie pracowałam długo musiałam pójść na „chorobowe” – rozchorował się Kuba. I niedługo później zostałam zwolniona.

Oficjalna wersja była taka, że nie wyrabiam się z pracą. Pomijam fakt, że musiałam zajmować się czymś na czym totalnie się nie znałam. Kilka miesięcy później dowiedziałam się jaki był prawdziwy powód: byłam kobietą i nie podobało się to jednemu ze współpracowników. 

JAKI BYŁ NAJTRUDNIEJSZY MOMENT W TWOJEJ KARIERZE JAKO PROGRAMISTKI? 

Wydarzyło się kilka trudnych momentów. Jednym z nich była decyzja o rezygnacji z pracy w agencji reklamowej. Powody? Kuba był mały i często chorował. Poza tym nie spotkało się to ze zrozumieniem szefowej. Podjęliśmy z mężem decyzję, że zostanę z synkiem w domu, do momentu ukończenia przez niego 2. roku życia. Drugim trudnym momentem było zwolnienie mnie z pracy. Pracowałam już jako programistka i powodem zwolnienia była moja rzekomo słaba praca, co później okazało się to kłamstwem

W JAKIM WIEKU ZACZĘŁAŚ PROGRAMOWAĆ? 

Zaczynając programować miałam chyba 25, albo 26 lat. Wtedy myślałam, że chcę w tym zawodzie zostać i się rozwijać. Niestety ktoś podciął mi skrzydła i ja sama przez to zwątpiłam w swoją wiedzę i umiejętności. Poddałam się. Chcę się przebranżowić, a właściwie zmienić zawód. W branży IT pozostanę, a chciałabym zostać testerką oprogramowania.

CO BYŚ DORADZIŁA KOMUŚ, KTO CHCE UCZYĆ SIĘ PROGRAMOWANIA? 

Co doradzę? Żeby od razu próbował na żywym organizmie. Czytając książkę czy robiąc jakiś kurs warto od razu sprawdzać tą wiedzę. Dla przyszłych, potencjalnych pracodawców ważne jest to, żeby programista myślał logicznie i miał już coś swojego. Podczas rozmów kwalifikacyjnych często rozwiązuje się praktyczne zadania. Dodatkowym plusem będą na pewno własne projekty.

JAK ZACZĘŁA SIĘ TWOJA NAUKA PROGRAMOWANIA? JAKI JĘZYK WYBRAŁAŚ NA POCZĄTEK?

Moja droga rozpoczęła się właśnie od kursu na Frontend Developera. Nauczyłam się tam HTML-s, CSS-a, JavaScript-u, PHP (podstawy) i WordPressa. Pracowałam jako Junior Frontend Developer.

CO CIĘ KRĘCI W PROGRAMOWANIU? 

Kręciło mnie tworzenie czegoś od zera, i sprawdzanie dlaczego coś działa, a dlaczego nie. Szukanie rozwiązań i nauka nowych rzeczy. I fakt, że w końcu mogłam porozmawiać na temat programowania z mężem.

CO CHCIAŁABYŚ PRZEKAZAĆ INNYM KOBIETOM, KTÓRE CHCĄ PROGRAMOWAĆ, ALE NIE WIEDZĄ, JAK ZACZĄĆ?

Kobieto, nie bój się. Jesteś silna i mądra, dasz sobie radę jako programistka.

Ucz się i na pierwszą rozmowę kwalifikacyjną, bądź przygotowana i pewna siebie. Twoja wiedza powinna być teoretyczna, ale również praktyczna.

CO WEDŁUG CIEBIE JEST NAJWAŻNIEJSZE W BLOGOWANIU? 

W blogowaniu ważna jest dla mnie autentyczność. Do tej pory nie napisałam nieszczerego tekstu (genialnego też pewnie nie), jest to dla mnie fajna zajawka, pasja. Zdaję sobie sprawę, że ważna jest też regularność i „to coś”.

U mnie z regularnością bywa różnie. I nie wiem, czy to mój mały leń, czy raczej syndrom oszusta. Jest tak, że ciągle uważam, że za mało wiem na dany temat, żeby o nim pisać. 

OD JAK DAWNA BLOGUJESZ I JAKI MASZ PLAN NA TWORZENIE TREŚCI? KIEDY JE NAJCZĘŚCIEJ TWORZYSZ? JEST TO STAŁY DZIEŃ TYGODNIA? CO ILE DNI POJAWIAJĄ SIĘ NA BLOGU NOWE TEKSTY? 

Blogowanie to dla mnie odskocznia i dopiero w tym roku mam w planach zacząć działać bardziej regularnie. Treści które pojawiały się na moim blogu są odzwierciedleniem tego, co mnie w danym momencie kręci, albo są odpowiedzią na pytania od obserwatorek na Facebooku i Instagramie czy po prostu od znajomych. Bloguję już od ponad 4 lat i nie planuję treści. Jeszcze. A piszę wtedy, kiedy mam czas.

PLANUJESZ SWÓJ DZIEŃ CZY DZIAŁASZ SPONTANICZNIE? 

Nigdy nie planowałam co do godziny. Uważałam, że spontan jest najlepszy. Teraz wiem, że chcąc pogodzić pracę, macierzyństwo, pasje, trzeba mieć chociaż zarys działania. Kiedy pracowałam, sporym ułatwieniem było dla mnie planowanie posiłków. Teraz też łatwiej się żyje mając zaplanowane chociaż obiady. Dobrze na mnie działa, tak motywująco, plan treningowy. Wiem po prostu, że danego dnia muszę zrobić trening i basta.


Magda, bardzo dziękuję Ci za rozmowę! 🙂

Historia autentyczna 21 - Ewelina Gac

To Ci się może spodobać! :)

Przejdź do paska narzędzi