Historie autentyczne #4 – Marta Wdowiak – „Markę trzeba budować sobą”

Posted in Historie Autentyczne, Inspiracje, Storytelling, Uncategorized
on Marzec 28, 2017
historie-autentyczne-marta-grzymala

Macie ochotę na kolejną opowieść z cyklu historie autentyczne? Dziś na moim blogu goszczę Martę Wdowiak, właścicielkę warszawskiej firmy alpinistycznej ExtraLine. Chcecie dowiedzieć się jakie zdanie ma Marta o budowaniu marki i biznesie oraz jaka była jej droga do sukcesu? Zapraszam do czytania!

Historie autentyczne #4 – Marta Wdowiak i jej życie na pełnych obrotach

Nazywam się Marta Wdowiak. Prywatnie jestem mamą dwójki kochanych dzieci, zawodowo właścicielką firmy usług wysokościowych, więc życie na pełnym etacie:)

Moją pasją jest ekologia, zdrowe odżywianie, naturalne kosmetyki, leczenie naturalne. Ok. 5 lat temu porzuciłam wszelką „chemię” na rzecz zdrowego stylu życia i bardzo mi z tym dobrze!:)

Miłe złego początki, czyli jak to się zaczęło, że zdecydowałaś się na założenie swojego biznesu alpinistycznego?

Stałam się właścicielką firmy alpinistycznej trochę przez przypadek. Poznałam mojego partnera, który od wielu lat pracował w wiodących firmach alpinistycznych wyrabiając sobie rozpoznawalne nazwisko w branży. Narodził sie pomysł na wspólny biznes. Po trzech latach mogę stwierdzić, że to najlepszy pomysł. Firma Extraline w krótkim czasie zyskała renomę, a co za tym idzie wielu stałych klientów, których ciągle przybywa.

Przypadki chodzą po ludziach – opowiedz coś więcej!

W tzw. „międzyczasie” postanowiłam spełniać się też w mojej drugiej pasji czyli w marketingu internetowym. Jako doradca marketingowy układam, dobieram i wyceniam strategie dla firm oraz strony www.

 O czym marzysz?

Moim największym marzeniem jest wyrobić rozpoznawalną markę sygnowaną swoim nazwiskiem również w tej dziedzinie. Ogromną radość sprawia mi pomaganie w promocji głównie kobiecych biznesów.

Bardzo silnie wierzę w siłę pozytywnego myślenia, więc wszelkie obawy jeśli takowe mnie nachodzą szybko wyrzucam z mojej głowy. Póki co – ten system bardzo się sprawdza.

Opowiesz mi o swoim największym wyzwaniu? Co to było?

Moim największym wyzwaniem na początku była praca z samymi mężczyznami, jeśli chodzi o firmę Extraline i może dlatego w marketingu chyba dla równowagi pracuje głównie z kobietami:). Chociaż jak to mówię – dobre relacje biznesowe zawiązuje się bez względu na płeć.

Twój najprzyjemniejszy moment?

Zawodowo dla mnie najprzyjemniejszym momentem jest otrzymanie referencji od zadowolonych klientów oraz to, że z czasem przeradzają się oni w stałych partnerów biznesowych.

Jakiej rady udzieliłabyś innym osobom w zakresie budowania marki?

Markę trzeba budować sobą.

Marka to nie tylko strona www, opis usług i zakładka kontakt. To setki rozmów, wymiany maili, telefonów i godzin ciężkiej pracy. To segmentacja swojego klienta, wsłuchanie się w jego potrzeby i stworzenie najlepszego rozwiązania za pomocą produktu lub usług.

To ciągłe pogłębianie świadomości, wizerunku swojej marki jako produktu pożądanego lub usług w swojej branży.

Dziękuję za wywiad! Zapraszam na stronę Marty – koniecznie ją odwiedźcie 🙂

Historie ludzi nowego jorku
  • Chętnie odwiedzę Martę bo wywiad świetny ☺

    • Zapraszam w jej imieniu 🙂 Dziękuję!

  • Zgadzam się co do zdania o marce. To praca na długie lata.
    Najgorsze jest to, że jeden głupi, nierozważny ruch – i cała budowla leci w przepaść.
    Zupełnie jak ze wspinaczką. Przypadek? Absolutnie nie.

    • Piękne! Albo marka jest jak domek z kart – wystarczy tylko lekki podmuch 🙂

  • Zaintrygowało mnie pierwsze zdjęcie. I teraz już rozumiem dlaczego pojawiło się w tym tekście 🙂

    • To celowe 🙂 Dzięki, że mnie dobrze wyczułaś 🙂

  • Najlepsze jest połączenie biznesu z pasją – wtedy aż chce się pracować.

    • Nie wiem czy takie do końca najlepsze 🙂 Motywacja i satysfakcja – owszem, to ważne wartości, ale byłabym ostrożna z tym, że to najlepsze 🙂

      • Nie mówię najbardziej dochodowe, ale nawet największa kasa, której nie ma się sił czy serca „robić”, przegrywa z pasją i jakimiś wymiernymi przychodami z niej.

        • Rozumiem Twój punkt widzenia, ale chodziło mi o coś innego 🙂

  • Kobieta, która ma dużo wartościowego do powiedzenia, życzę jej dużo sukcesów. Totalnie zgadzam się, że wyrabianie własnej marki to przede wszystkim słuchanie innych 😉

    • Dziękuję za ten piękny komentarz Dominiko i odwiedziny 🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    „Markę trzeba budować sobą” – idealnie powiedziane i w punkt trafione ! Ze mnie wprawdzie żadna bizneswoman, ale od czasu do czau przyjmuję z mężem mniejsze lub większe zlecenia i od niektórych osób wiem, że zdecydowały się na współpracę akurat z nami nie ze względu na portfolio, tylko na nasze zaangażowanie w różne formy kontaktu z klientami.

  • Bardzo lubię takie wywiady. Fajnie jest poczytać, jak to się stało, że ktoś ma swój biznes, albo coś się stało jego pasją. Jeśli chodzi o stwierdzenie – „markę trzeba budować sobą” – uważam, że to powinna być podstawa każdego biznesu. Ludzie lubią wiedzieć, że za czymś stoi zwykły człowiek – ze swoimi urokami i wadami. 🙂 I że ten człowiek jest na tyle zaangażowany w to, co robi, że stawia na kontakt z osobami potencjalnie zainteresowanymi.

  • Pingback: Podsumowanie marca – wyzwanie, czytanie i kibicowanie - Czytaj na walizkach()

To Ci się może spodobać! :)

Przejdź do paska narzędzi