Niekończąca się opowieść – historie ludzi Nowego Jorku

Posted in Inspiracje, Książki, Recenzje, Refleksje, Storytelling
on Kwiecień 4, 2017
Historie ludzi nowego jorku

Czy wiesz, ile magii kryje w sobie jedna dobrze opowiedziana historia? Ile odwagi wymaga rozmowa z obcą osobą i streszczenie jej niekiedy całego swojego życia w kilka minut? Książka Humans of New York, czyli historie ludzi Nowego Jorku serwuje taką dawkę emocji, że czyta się ją jednym tchem, ale emocje, jakich dostarcza porównałabym do tych po przejażdżce na rollercoasterze.

Historie ludzi Nowego Jorku… zapierają dech w piersiach!

To był sobotni ranek, gdy zaczęłam czytać. Mój mąż miał wtedy męski dzień, zrobił mi śniadanie i przyniósł do łóżka. Książka była tak wciągająca, że jednym tchem przeczytałam ponad 300 stron. Zapomniałam o świecie na chwilę, choć on wcale się nie zatrzymał. Przeniosłam się na moment do Nowego Jorku i dosłownie czułam, jakbym towarzyszyła każdej rozmowie i poznała tych ludzi osobiście. Zatrzymując się na jednej stronie i czytając jedną z opowieści, śmiałam się głośno. Kilka stron dalej przeczytane historie powodowały, że ten uśmiech szybko zszedł mi z twarzy i pojawiły się łzy. Potężna dawka emocji przy tak egzystencjalnej biblii, jaką jest dla mnie HONY. Najpierw czytasz o smutnej historii, za chwilę o dziecku, które chce być w przyszłości fryzjerką, bo uważa, że to fajna praca.

Gdy jest pytane o to, co w niej takiego fajnego, odpowiada:

Ścinanie włosów Roszpunce.

Szczere historie ludzi Nowego Jorku, czyli coś, co kocham najbardziej na świecie!

Poczułam przerażenie oglądając fotografię z satanistycznymi rysunkami. Czytając książkę, miałam bardzo dużo różnych myśli w głowie. Nie rozumiałam też jak młoda dziewczyna może mieć romans z 55-letnim facetem. Znalazłam też kilka historii, podobnych do mojej…

16

12a

Jakie miałam odczucia przed przeczytaniem książki?

Pisałam już wcześniej na blogu w tym wpisie, że na pewno wesprę HONY i kupię książkę Brandona. Tak też zrobiłam i gdy do mnie dotarła początkowo trochę się przeraziłam. Powiedziałam na głos: „Jasna cholera, gdzie ja to zmieszczę?”. Nie przewidziałam, że ta książka to będzie grubas, a moje półki były już wystarczająco obciążone. To nic! – pomyślałam – i natychmiast znalazłam dla niej miejsce na komodzie. Mogę tylko powiedzieć – książka jest warta swojej ceny, a nawet uważam, że powinna kosztować więcej za treść, która się w niej znajduje. Nie mam wystarczająco odpowiednich słów, aby wyrazić, jak bardzo jest to empatyczna lektura i jak bardzo uczy pokory. Pozwala docenić życie nawet mimo tego, co się w nim przeżyło. Historie w tej książce dają do myślenia, ale też sprawiają, że inaczej patrzymy na swoje życie.

Co można znaleźć w środku?

Podobno obraz mówi więcej niż tysiąc słów. Niech przemówią zdjęcia…

Wybrałam z całej książki tylko kilka historii. Wybrałam te, które najbardziej mnie przeraziły, zasmuciły, sprawiły, że nie mogłam do końca uwierzyć, że to wszystko wydarzyło się naprawdę. Co lubię w tych historiach i projekcie? To, że nikt nikogo nie ocenia, że ludzie w komentarzach na Facebooku wyrażają się z pełną kulturą i są empatyczni.

Kto oglądał „Pięćdziesiąt twarzy Grey’a” być może zrozumie poniższą historię. Mnie szokuje. Nie wiem, jak bardzo trzeba nie mieć szacunku do siebie, by wejść w taki układ z pięćdziesięciopięcioletnim facetem, który ma żonę i dwójkę dzieci. Strach pomyśleć, ile na całym świecie jest kobiet, które tkwią w niekorzystnych układach tłumacząc to iluzją oparcia, wyjściem z dołka…

11

Mówią, że można przeżyć całe życie bez sensu…

4

Prawdopodobnie najkrótsza historia o zmianie…

5

Gapiłam się na to zdjęcie kilka razy, rozwala mnie na łopatki. Gdy będę miała swoje dziecko – na pewno też tak zrobię 🙂 Nawet uszyję specjalną pelerynę albo zrobię z papieru 🙂

7

Ta historia jest naprawdę piękna! Niby proste dialogi, ale to dowód na to, że z niepozornie wypowiedzianych słów można stworzyć coś naprawdę niezwykłego! Plus dla świetnego podejścia sprzedającego lody – ujął mnie tym! 🙂

8

Nawet nie potrafię tego sensownie skomentować…

9

Ile razy w życiu można się zakochać? 😉

14

Jedna z najbardziej intrygujących historii o mózgu 😉

15

A ta historia jest przepiękna i równie mocno będę kochała swoje dziecko 🙂

13

Brandon Stanton – odważny fotograf z pasją 

Brandon Stanton zaczął fotografować dopiero wtedy, gdy utracił etat jako handlowiec. Tak właśnie narodził się jego pomysł o własnym projekcie. Postanowił więc zacząć w Chicago od robienia zdjęć przypadkowym przechodniom. Z czasem fotografował w Pittsburghu i Filadelfii, aż w końcu zdecydował się na podróż do Nowego Jorku. Historii było na tyle dużo, że zdecydował się na stworzenie bloga HONY, na którym je opisywał. Niestety nie był fizycznie w stanie porozmawiać z każdą napotkaną osobą. Według magazynu „Time” Brandon Stanton jest jednym z „30 ludzi przed trzydziestką, którzy zmieniają świat”. Warto odwiedzić jego bloga i fanpage na Facebooku.

Prawie kończąc, przytoczę fragment prosto od Brandona:

Za pośrednictwem mediów społecznościowych bloga śledzi ponad 15 milionów ludzi dziennie. Jeśli jesteś jednym z nich – dziękuję. Dziękuję za pozytywną energię i ciepłe słowa, które czytam w sekcji komentarzy. Dziękuję za to, że kiwacie mi głową na ulicy i mówicie, jak wiele ten blog dla was znaczy. Dziękuję za udostępnianie moich wpisów i polecanie HONY swoim przyjaciołom. Dziękuję za pieniądze przeznaczone na rzecz akcji, które wspieram. Dziennikarze pytają, jak zbudowałem tak entuzjastyczną i pozytywną społeczność. Prawda jest taka, że nie mam pojęcia. Ale ci, którzy śledzą Humans of New York, wydają mi się najwspanialszymi ludźmi na świecie. Dziękuję, że jesteś jednym z nich.

To najpiękniejsza dedykacja, jaką dane mi było przeczytać.

Tak się robi duże, międzynarodowe i niewyobrażalne projekty kreatywne dla ludzi na całym świecie! Chylę czoła!

 Mam marzenie…

Mam marzenie, aby tę książkę przeczytał każdy. Nie tylko z szacunku do ludzi, którzy poświęcili swój czas na opowiedzenie swoich trudnych i często smutnych historii, ale przede wszystkim z szacunku do samego autora, który ma mój stuprocentowy podziw. Chciałabym też, aby każdy z nas cieszył się życiem, tak bardzo, jak to tylko możliwe. Mam też małe, skromne marzenie. Od wielu lat marzę o podróży do Nowego Jorku i obiecałam sobie, że zrealizuję to marzenie w ciągu 10 najbliższych lat. Chciałabym zwiedzić nie tylko Nowy Jork, ale każdy stan w Ameryce Północnej. Jednym słowem: wszystko. Wszystko, co tylko możliwe, jeszcze przed 35. rokiem życia (Ktoś ma wstrzymywacz czasu? ;). W życiu jestem bardzo za marzeniami. Czy to się spełni? Nie wiem, ale wiem, że jestem gotowa każdego dnia bardzo ciężko na to pracować.

historie-autentyczne-marta-grzymala
historie autentyczne #5

To Ci się może spodobać! :)

Przejdź do paska narzędzi