Lipiec 2017 w zdjęciach, czyli codzienna fotografia

Posted in Zdjęcia
on Sierpień 4, 2017
Codzienna fotografia

Od dawna obiecywałam sobie wrócić do fotografowania zdjęć, ale zawsze było coś, co mi to uniemożliwiało. Codzienna fotografia to świetny sposób na mnóstwo radości, wyrobienie fajnego i bardzo przydatnego nawyku, a także motywacji do robienia zdjęć. Po miesiącu eksperymentu wiem, że moje fotografownie nie skończy się wraz z latem.

Codzienna fotografia, czyli jak wyrobiłam w sobie nawyk codziennnych zdjęć?

Zaczęło się przypadkiem. Zadecydowało o tym jedno wideo reklamujące pewien projekt poboczny nazwane tookapic.com, które obejrzycie poniżej.  Zobaczyłam w tym serwisie kilku moich znajomych i postanowiłam podjąć wyzwanie codziennego tworzenia zdjęć. Od dawna bardzo lubię jasne, naturalne zdjęcia, które są robione przy świetle dziennym bez wykorzystania dodatkowych lamp, statywów.

Zaczęło się od pierwszego zdjęcia, a po trzydziestu kolejnych nie mogłam przestać. Codzienna fotografia strasznie wciąga i wiem, że na pewno będę chciała uwieczniać jak najwięcej momentów na zdjęciach. Nie robię tylko dla samego eksperymentu czy chęci sprawdzenia się w nim. Mam specjalny album project life, w którym dokumentuję wspomnienia. Wierzę, że po latach pewne rzeczy będę chciała sobie przypomnieć i powspominać je. Takie albumy na pewno na długo po mnie zostaną i będą cieszyły Maję, a może nawet kiedyś moje wnuki? 🙂

Zanim zaczniecie oglądać moje zdjęcia, zapraszam do obejrzenia krótkiego video o tookapic.com, z którego dowiedziecie się więcej o idei tego rocznego projektu.

Lipiec 2017 w zdjęciach

Jesteście ciekawi jak wyglądał mój lipiec w zdjęciach? W ubiegłym miesiącu było dużo natury, która dała się nawet znośnie obfocić, były dwa wyjazdy, w tym jeden spontaniczny bez żadnego planowania, było dużo wspólnego gotowania i trochę moich zakupów papierniczych. Lipiec był miesiącem odwiedzin moich znajomych, którzy obdarowali naszą Maję ślicznymi ubrankami i było wiele momentów, które celebrowaliśmy we trójkę.

Pierwszym zdjęciem, jakie zrobiłam w lipcu było coś nieprawdopodobnego. Usychający kwiat cebuli, który właściwie wyrósł na szczypiorku 🙂

2 - codzienna fotografia

Największym zaskoczeniem miesiąca okazały się margaretki, które wytrzymały w wazonie przez równy miesiąc. Dostałam je od Łukasza akurat po skończeniu małej przeprowadzki.

Lipiec w zdjęciach 3 - codzienna fotografia

To moje drugie podejście do domowych gofrów. Chyba nie do końca jeszcze umiem je robić, bo wychodzą strasznie płaskie.

Lipiec w zdjęciach 4 - codzienna fotografia

Najlepiej pracuję, jeśli mam obok ten oto wózek z przydasiami. To właśnie on motywuje mnie do szybszego kończenia zadań (szczególnie w piątki), gdy niecierpliwie czekam na weekend.

Lipiec w zdjęciach 5 - codzienna fotografia

Z tego zdjęcia jestem najbardziej dumna. 100 % sok pomarańczowy zrobiony przez mojego męża. Smakował wyśmienicie.

Lipiec w zdjęciach 6 - codzienna fotografia

Taka mała przyjemność babska. Kupiłam lakier do paznokci w moim ulubionym kolorze błękitnym. Nie znam do końca tej firmy, ale bardzo podoba mi się nazwa linii.

Lipiec w zdjęciach 7 - codzienna fotografia

Lubię zjeść w ciąży coś słodkiego. Od wielu lat uwielbiam eklerki i bardzo żałuję, że zamknęli nam świetną piekarnię pod domem.

Lipiec w zdjęciach 8 - codzienna fotografia

Takie chwile jak wspólne śniadanie są dla mnie szczególnie ważne i wyjątkowe. Tutaj akurat jedliśmy pierwsze śniadanie razem od dwóch tygodnii. Jemy je razem bardzo rzadko, ze względu na pracę w różnych godzinach. Na zdjęciu moje ulubione kanapki.

Lipiec w zdjęciach 9 - codzienna fotografia

Następnego dnia jechaliśmy nad morze. Pogoda tego dnia dopisała, musieliśmy przejść 1,5 kilometra w jedną stronę, ale dla takiego widoku było warto.

Lipiec w zdjęciach 10 - codzienna fotografia

Tutaj my na jakiejś ławce w fajnym parku. Dzień przed drugą rocznicą ślubu. Nie wyobrażam sobie lepszego człowieka przy moim boku. 🙂

Lipiec w zdjęciach 11 - codzienna fotografia

Tutaj przyszły tatuś przyzwyczaja się do karmienia 😀 Znalazł krzesło do karmienia i jakąś lalkę na parapecie. Uwielbiam to zdjęcie. Testowaliśmy też czy smak danonków się zmienił w ciągu tych paru ładnych lat. Aż dziwne, że nadal jest taki sam jak kiedyś.

Lipiec w zdjęciach 12 - codzienna fotografia

Tego dnia rozbiliśmy swój „obóz” bliżej morza i posiedzieliśmy na piasku kilka godzin. Bardzo fajny czas. Łukaszowi zafarbowała koszulka od czerwonej maty plażowej 😀

Lipiec w zdjęciach 13 - codzienna fotografia

Spacer polskimi polami uważam za udany. Tego dnia chcieliśmy wybrać się pieszo do Mewiej Łachy (to taki rezerwat przyrody), ale upał mnie wykończył i nie dałam rady.

Lipiec w zdjęciach 14 - codzienna fotografia

Jakiś czas temu kupiłam sobie kilka kosmetyków Tołpy do wypróbowania. Muszę przyznać, że są świetne. Szczególnie ta nawilżająca maska z amarantusem. Używam ich zawsze wtedy, gdy mam bardzo intensywny dzień w pracy – skóra jest po nich jak nowa!

Lipiec w zdjęciach 15 - codzienna fotografia

Mój mąż to mnie potrafi zaskoczyć. Tego dnia wybrał się na giełdę staroci blisko domu. Wrócił oczywiście ze zdobyczami: starymi radiami, które podobno działają, klimatycznym syfonem i rolkami papieru toaletowego, które pamiętają stare czasy.

Lipiec w zdjęciach 16 - codzienna fotografia

Czasem tak mam, że jak zauważę coś fajnego w sklepie to nie mogę się oprzeć. Tak było w przypadku tej spódniczki. Zawsze chciałam, żeby moja córka taką nosiła. Co prawda, trochę sobie poczekam, aż ją założy, ale i tak warto było. Do tego opaska i zestaw dla małej wróżki gotowy! 🙂

Lipiec w zdjęciach 17 - codzienna fotografia

W ten dzień szykowaliśmy mały poczęstunek dla przyjaciół z okazji naszej drugiej rocznicy ślubu. Przygotowaliśmy szybką przekąskę, czyli rollsy z domowym sosem a la Pizza Hut. Najlepiej smakują na ciepło 🙂

Lipiec w zdjęciach 18 - codzienna fotografia

Kolejni przyjaciele i kolejne ciuszki dla Mai. Tym razem bardzo eleganckie rajtuzy i body z jednorożcem! Jak byłam mała to nigdy nie lubiłam zakładać rajstop, więc mam nadzieję, że moja córka będzie miała inne zdanie w tej kwestii 🙂

Lipiec w zdjęciach 19 - codzienna fotografia

Muzeum Neonów na warszawskiej Pradze to punkt obowiązkowy dla każdego, kto lubi starocia. Znaleźliśmy tam wiele ciekawych neonów, ale najfaniejszy był neon Polmozbytu.

Lipiec w zdjęciach 20 - codzienna fotografia

Pierwsza bluza Mai z diabłem tasmańskim. Bardzo chciałam, żeby miała coś takiego 🙂

Lipiec w zdjęciach 21 - codzienna fotografia

Moje ulubione ciasto z rabarbarem i budyniem. Nigdy bym nie wpadła na tak smakowite połączenie 🙂


Lipiec w zdjęciach 22 - codzienna fotografia

W sobotę pojechaliśmy na warszawski rajd maluchów. Zdobyliśmy trzecie miejsce w rajdzie, a głównym zadaniem było zlokalizowanie dawnych budynków po dwóch stronach Wisły.

Lipiec w zdjęciach 23 - codzienna fotografia

Tutaj robiłam porządki w moich wstążkach. Mam nadzieję, że teraz szybko odnajdę potrzebne kolory do projektów i drugi raz nie zrobię takiego bałaganu jak ostatnio 😀

Lipiec w zdjęciach 24 - codzienna fotografia

Tutaj mój pierwszy albumik scrapbookingowy z tkanin. Stworzyłam samodzielnie także bazę. Długo naszukałam się nazwy materiału, który powoduje, ze okladka staje się miękka. Tworzenie tych albumów to moje nowe uzależnienie, rozglądam się też za jakąś małą maszyną do szycia. Więcej takich rzeczy na moim blogu TU.

Lipiec w zdjęciach 25 - codzienna fotografia

Kolejne prezenty od znajomych dla Mai – pierwsza sukienka i kolejne body. Ubranka dla dzieci są naprawdę strasznie urocze! Nawet nie sądziłam, że tak mnie to ruszy! 🙂

Lipiec w zdjęciach 26 - codzienna fotografia

W miarę możliwości czasowych staram się nowy miesiąc planować jeszcze w tygodniu starego miesiąca. Nie zawsze wychodzi i nie zawsze jest to plan taki dokładny, ale planowanie bardzo pomaga mi się zorganizować. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej to zapraszam do wpisu o bullet journal.

Lipiec w zdjęciach 27 - codzienna fotografia

Gdy mamy czas to bardzo lubimy gotować. Najczęściej wybór pada na włoską kuchnię, ale lubimy eksperymentować. Tutaj robione na szybko spaghetti, które Łukasz uwielbia nawet w nocy o północy 😉

Lipiec w zdjęciach 28 - codz

Jak dobrze, że są jeszcze smaki z dawnych lat, które pozostają niezmienne 🙂

Lipiec w zdjęciach 29 - codz

Tutaj mój kolejny twór – kwiaty z foamiranu malowane pastelami. To duża oszczędność, jeśli chodzi o kupowanie gotowych. Robi się je naprawdę bardzo szybko – wystarczy tylko kilka rzeczy i już!

Lipiec w zdjęciach 30 - codz

Tutaj nasz pierwszy raz na kajakach. Najgorsze było wejście do środka kajaka, potem jakoś daliśmy radę. Wypłynęliśmy na środek jeziora na Mazurach. To był bardzo fajny weekend.

Lipiec w zdjęciach 31 - codzienna fotografia

Przekonałam się do brushletteringu i podjęłam decyzję, że w sierpniu biorę się za naukę ładnego pisania. Świetna cena pisaków: tylko niecałe 18 zł za 24 kolory w Lidlu! Naprawdę warto się skusić. Świetnie rozmazują się na papierze akwarelowym.

Co dał mi eksperyment?

Ochotę na więcej zdjęć, dzięki której mam motywację do robienia zdjęć codziennie. Dodatkowo myślę, że to bardzo rozwijające zajęcie. Wiem też, że nie przestanę fotografować po kilku następnych miesiącach.

A Wy? Fotografujcie? Jeśli jeszcze nie to dlaczego? Co Was powstrzymuje? Może dołączycie do społecznośći tookapic.com? Gorąco polecam, bo to świetne miejsce!

warszawska praga
  • Działo się u Ciebie 😀 Mój mąż ostatnio przeglądał nasz aparat fotograficzny a tam… same zdjęcia fryzur 😉 😉 😉 Na telefonie – to samo! 😀 😀 😀 Wziął swój telefon do ręki i też się zdziwił – bo jakimś cudem i ten sprzęt wykorzystałam, buhaha! 😉 😉 😉

  • Patrycja Czubak

    Chciałabym robić takie jasne zdjęcia 🙂

    • Kilka ustawień i gotowe 🙂

  • Mama Tosiaczka

    Piękne zdjęcia, takie wyraziste. Ja ostatnio przerzuciłam się z robienia zdjęć telefonem na te aparatem. Sprzęt większy i nie mieści się do kieszeni, ale za to jakie zdjęcia są wyraźne! 🙂

    • Dziękuję bardzo 🙂 Cieszę się, że i Ty przekonałaś się do robienia zdjęć aparatem 🙂

  • Świat Toli

    To dobry pomysł, ja chciałam robić codziennie zdjęcia dzieciom przez ich pierwszy rok życia, ale jakoś nei wyszło, mimo to, mają sporo zdjęć. To taki fotopamiętnik.

    • Super sprawa 🙂

  • Słyszałam juz o tym projekcie ale nie wiem, jakoś mi wyleciało. Może rzeczywiście? Ja i tak robię dużo zdjęć ale może bym się bardziej postarała? 🙂

    Piękne zdjęcia natury ; )

    • Dziękuję bardzo 🙂 Spróbuj, to strasznie wciąga 🙂

  • Kamila Posobkiewicz

    Też lubię robić zdjęcia, ale raczej unikalnych chwil, niż codzienności. Choć po czasie fajnie do takich zdjęć wrócić…

    • Każda chwila jest w sumie czymś unikatowym 🙂 Bardzo!

  • Karolina Jarosz Bąbel

    Super akcja, chyba sama spróbuję 😉

    • Polecam, bo to naprawdę świetny projekt, a i pamiątka w zdjęciach na lata 🙂

  • i ja też lubię focić, czy codziennie to nie wiem:) narobiłaś mi tym postem ochoty na slodkie

    • To smacznego 🙂

  • Ewelina

    Jest kilka cudnych ujęć! A wiesz co ja ostatnio zrobiłam? Właśnie podczas fotografowania? Upuscilam swój w połowie splacony aparat fotograficzny. Miałam właśnie spłaconą 14 ratę (z 24) i mi się zsunal z fotela na tarasie. Najgorsze co mogło się zepsuć… to oko oczywiście. Plus jest taki, że jest wymienny obiektyw ale minus, że muszę w tajemnicy przed mężem wybulic ponad tysiaka. Żeby był conajmniej taki jak obecnie. Dramat!

    • O rany, wyobrażam sobie co musiałaś przeżywać! 🙂 Podziwiam, że to ukrywasz przed mężem, ja bym nie mogła 🙂 Trzymam kciuki za odkładanie na obiektyw i żeby mąż się nie zorientował 🙂

  • Bebe Talent

    A jednak dziewczyneczka 👍🏻👍🏻👍🏻Jak przyjdzie na świat, to codzienne robienie zdjęć wejdzie w krew od razu.

    • Nie zdecydowałam jeszcze czy będę moją córeczkę codziennie fotografować 🙂

  • Idea jest świetna 🙂 Twoje zdjęcia też bardzo fajne.
    [ale sam chyba nie chciałbym się w to bawić, moje życie jest zbyt monotonne, więc po 3 dniach zabrakłoby mi pewnie pomysłów :)))

    • Dziękuję 🙂 Wiesz, też miałam podobne obawy jak Ty na początku. Ale tak naprawdę zawsze znajdziesz pomysł na zdjęcie, choćby to była pierdoła 🙂

  • Monika

    Przyjemna, acz czasochłonna zabawa. Fotką gofrów się nie przejmuj. Do zdjęć rzadko używa się produktów jadalnych 😀

    • A wiesz, że wcale nie taka czasochłonna? Jedno zdjęcie to max. 5 minut 🙂 Naprawdę warto spróbować 🙂 Ja lubię fotografować jedzenie 🙂

  • Izabela Kowalczyk

    piękne zdjęcia, tylko myślę że znajomi chyba nie wiedzą jak malutkie jest dziecko zaraz po urodzeniu, bo te ciuszki piękne, ale trochę za duże 😛 ale w sumie zawsze mogą poleżeć i poczekać. Ja nie robię zdjęć, bo zawsze zapomnę aparatu, albo dochodzę do wniosku, że to co widzę jest piękne, a jak zrobię zdjęcie, to jakoś mało atrakcyjne wygląda to, co chciałam pokazać.

    • Dziękuję 🙂 Te ciuszki to specjalnie tak, żeby na dłużej wystarczyły 🙂 Z czasem można nabrać wprawy 🙂

  • Ciekawa akcja i bardzo ładne zdjęcia. Ciekawe ile zrobisz zdjęć, jak Maja już będzie z Wami:)

    • Dziękuję 🙂 Pewnie bardzo dużo 😀 😀 Obym tylko zdążyła uchwycić te słodkie giraki 🙂

  • M.

    Jedno ze zdjęć przywołało mi pewne wspomnienie. Jak byłyśmy z siostrą małe zachwycałyśmy się neonami! To był dosłownie hit! Nie przepuściłyśmy żadnego.
    Chciałabym kiedyś odwiedzić to muzeum w Warszawie 🙂 W ogóle chętnie odwiedziłabym Warszawę, najlepiej zwiedzanie z przewodnikiem.

    Ps. Też nie lubiłam rajstop, ale za naszych czasów były naprawdę koszmarne 😛

    • Neony są piękne, tylko będąc w muzeum nie wolno ich dotykać (są pod napięciem). Niektóre z nich były wyłączone. Polecam, świetne muzeum 🙂
      A jeśli chcesz wycieczkę po Warszawie to WPT1313 ma bardzo fajny program 🙂 (Korzystaliśmy i bardzo nam się podobało, dużo ciekawostek historycznych, a przewodnik Rafał ma super wiedzę!)

      Co do rajstop ja kiedyś założyłam na siebie aż 7 par 😀 😀 😀

  • Iwona Gogulska

    Bardzo fajny nawyk 😉 Czasem fotografowanie prostych rzeczy jest najciekawsze… choć wcale nie takie proste.

    • Dokładnie, bardzo polubiłam ten nawyk 🙂 🙂

To Ci się może spodobać! :)

Przejdź do paska narzędzi