Storytelling na przykładach historii Humans of New York

Posted in Inspiracje, Lifestyle, Rozkminy, Storytelling
on Grudzień 28, 2016

Ciekawią. Uczą. Bawią. Inspirują. Smucą. Motywują. Zaskakują. Historie ludzi takich jak my, życiowe opowieści. Takie historie, czyli storytelling są powtarzane przez babcie niczym najpiękniej opowiedziana bajka na dobranoc, w którą wierzymy latami. Niektóre z nich wracają do naszych mózgów niczym złośliwe déjà vu, inne są przekazywane z pokolenia na pokolenie z jakiegoś ważnego powodu. Bywają też takie, którymi chętnie dzielimy się z innymi. Są niczym sprawdzony przepis na pyszną szarlotkę. Niektóre powstają w wyniku nieporozumień, gdy nie wiemy, komu wierzyć. Innym razem bywają przerysowane na tyle, że wątpimy w ich znaczenie, ponieważ brzmią nieprawdopodobne. Tak jest właśnie w przypadku historii ludzi z Nowego Jorku, a storytelling naprawdę daje do myślenia.

Na początku są nie do uwierzenia, innym razem są łudząco podobne do naszych doświadczeń, jakby ktoś z ukrycia obserwował to, co robimy i stworzył na podstawie tego opowieść. Czym byłoby życie bez przeżyć i emocji? Storytelling to siła napędowa w budowaniu dobrych relacji, ale też świetna inspiracja do stworzenia własnej książki. Nieustannie zdumiewa mnie w jaki sposób historie i zdarzenia wpływają na ludzi oraz w jakim tempie dzielimy się historiami i przeżyciami z innymi.

Życiowy storytelling, czyli najbardziej ciekawe historie ludzi z Nowego Jorku

Gdy czytam te wszystkie, tak różne historie na myśl przychodzi mi jedno: storytelling oparty na historiach autentycznych jest bardzo inspirujący. Lubię ten projekt właśnie za tą różnorodność, za autentyczność i za to, że jest po prostu genialny. Daje ludziom możliwość opowiedzenia o sobie, o swoich doświadczeniach, przeżyciach i jednocześnie jest to jakaś forma pomocy dla innych np. o podobnych doświadczeniach, aby mogli poczuć, że wcale nie mają gorzej albo że ktoś przeżył to samo. Takie myślenie pomaga, bo jakoś łatwiej jest ze świadomością, że ktoś ma podobne przeżycia do naszych, a empatia zbliża. Strzał w dziesiątkę! Długo mogłabym pisać jak bardzo się zachwycam się HONY, ale przejdźmy do konkretów.

Poniższa historia opowiada o pewnej kobiecie, która cierpiała z powodu załamania nerwowego z powodu odejścia faceta. Nigdy nie wyszła za mąż ponownie i była bardzo samotna. W międzyczasie dwa razy zachorowała na raka piersi. Wszystkim, co miała była jej córka, która dzieciństwa nie wspomina najlepiej. Przedstawia je tak: „Gdy moi przyjaciele bawili się na placu zabaw, ja przychodziłam do domu i pomagałam mojej mamie podnieść się z podłogi w łazience”. To smutne, nieprawdaż? Któż z nas nie wolałby się w dzieciństwie bawić niż za szybko dorosnąć? Ale czy potrafisz to sobie w ogóle wyobrazić? Ta opowieść idealnie pokazuje emocje, a sama historia jest nieprawdopodobnie trudna. Najbardziej zdumiewające jest to, że mimo pomocy, zadań do wykonania każdego dnia, matka tej dziewczyny twierdziła, że jej córka jest samolubna, ponieważ nie może być przy niej przez cały czas. Z czasem jej córka założyła nową rodzinę i spodziewała się dziecka, które wymagało uwagi, a jej matka poprosiła ją o to, aby o niej zapomniała i nie przejmowała się jej losem.

Jaki morał z tej historii? Nie pomagajmy komuś, kto nie docenia tego, ile dla niego robimy. Nie bądźmy dla kogoś na każde zawołanie, nawet jeśli mówi jak bardzo jest samotny i próbuje wpędzić nas w poczucie winy.

zrzut-ekranu-2016-12-27-o-21-01-38

Kolejna historia jest trochę podobna do poprzedniej, bo też dotyczy problemów rodzinnych. Ojciec autorki chciał, aby przyjechała ona do domu w Botswanie, usprawiedliwiając to swoją starością i pilną potrzebą pomocy (kolejny przykład z lękiem przed samotnością). Dziewczyna dokonała wyboru – chciała zostać w innym kraju, gdzie zwyczajnie czuła się lepiej i gdzie wszystko ją fascynowało. Jak sama przyznaje, była w pewien sposób uzależniona od swojego ojca, ponieważ kobiety zwykle nie opuszczają rodzinnego domu dopóki nie wyjdą za mąż. Jedynym oparciem jakie miała w Ameryce była jej siostra, która pewnego dnia oznajmiła jej, że przeprowadza się do Botswany. Została sama i musiała nauczyć się niezależności, której tak bardzo potrzebowała. Dołączyła do kościelnej społeczności, która stała się jej nową rodziną. Można? Ależ oczywiście! 🙂

Gdzie jest granica między posłużeństwem, pomocą rodzinną a wolnością? Niesamowity przykład jak inni mają na nas wpływ i w jaki sposób próbują uzależniać nas od siebie tylko dlatego, że nie czują się dobrze sami ze sobą.

 

storytelling

Kolejna historia jest bardzo inspirująca i chciałabym, aby takich ludzi było jak najwięcej na świecie. Opowiada ona historie Isaaca, który pochodzi z Ghany i znalazł pracę w Nowym Jorku, która sprawia mu prawdziwą przyjemność. Najbardziej ludzi dziwiło dlaczego zawsze jest on uśmiechnięty, więc ciągle go o to pytali. Odpowiedź: „Co jeszcze mogę zrobić?” 🙂 / Co jeszcze mi pozostało? 🙂 Dokładniej: Pomaganie ludziom i rozwiązywanie ich problemów, bo to jest dla Isaaca przyjemnością i życiową pasją.

Czy czegoś więcej potrzeba do szczęścia? Zdjęcie samo mówi za siebie 🙂 A karma wraca, jestem tego pewna 🙂

storytelling

To przykład dotyczący problemów z samoakceptacją, miłością, zazdrością, odrzuceniem. O tym opowiada pewna dziewczyna, która „dla dobra związku” wmówiła sobie, że to w porządku, że jest olewana, że jej chłopak zaniedbuje jej potrzeby, że izoluje ją w pewien sposób od własnej rodziny i że nigdy nie wie, co przyniesie ten związek. Tkwiła w nim przez 20 lat. Potrafisz wyobrazić sobie ten czas?! Miłość potrafi zaślepić. Przez 20 lat swojego życia nie umówiła się ani razu z innym facetem, choć doskonale wiedziała, że związek, w którym tkwi nie rozwija jej i brakuje w nim iskry. Była tak bardzo przywiązana do drugiej osoby, że wszystkie kłopoty w związku usprawiedliwiała swoją wagą, statusem społecznym i tym, jaka jest. To doprowadziło do tego, że zaczęła źle postrzegać samą siebie i miała problemy z samoakceptacją. Świadomie pozwalała na to, aby czuć się wykorzystaną, a gdy do niej dotarło jaki jest naprawdę jej chłopak (włamał jej się do komputera tylko po to, aby zmienić jej status związku) – postanowiła skorzystać z pomocy terapeuty, który pomógł jej spojrzeć na to wszystko z zupełnie innej perspektywy. Najbardziej spodobała mi się puenta: „Może mnie zostawi i da mi szansę” 🙂 

Kiedy jest właściwy moment na otworzenie oczu? Co jest lepsze: przywiązywanie się czy zdrowy dystans, który nie pozwoli nam uzależnić się od drugiej osoby? Czasem, aby poznać odpowiedź potrzeba na to aż 20 lat.

zrzut-ekranu-2016-12-27-o-23-18-10

Kolejna historia zaczyna się przerażająco. Wyobraź sobie dziewczynę ze zdjęcia poniżej. Jej matka zostawiła ją jak miała 12 lat dla jakiegoś ćpuna. (Nie mam na to wystarczających słów, ale ciśnie mi się na usta zbyt wiele przekleństw). Pewnego wieczoru postanowiła wrócić do domu, ale klucz nie pasował do zamku. Wołała, ale nikt nie odpowiadał. Pomogli jej przyjaciele, a jeden z nich pomógł jej znaleźć pracę. W wieku 16 lat za zaoszczędzone pieniądze kupiła samochód i wyjechała z Arizony. W międzyczasie zaszła w ciążę, przestała sprzedawać narkotyki i spać w ciemnych uliczkach. Ponadto jako samotna matka próbuje skończyć szkołę. Znazła czas również na to, aby pomóc swojej babci i wygrała dwa razy walkę z rakiem w ciągu czterech lat. Jej syn zmienił wszystko.

Niesamowite jest to, ile kłopotów spada na jednego człowieka. Ile jest w stanie znieść jedna osoba? Powinien być jakiś limit nieszczęść. Jeszcze bardziej niesamowite jest to jak szybko potrafimy podnieść się po takich tragediach.

 

storytelling

Ta opowieść dotyczy pewnego chłopaka, który był farmerem i który w wieku dziewiętnastu lat poznał dziewczynę. Umawiał się z nią na randki w niedzielę, na których nie robili niczego nadzwyczajnego, ponieważ obydwoje byli zbyt konserwatywni. Każda kolejna randka była dla niego ogromnym przeżyciem i każda wspólna niedziela była dla niego bardzo miła i znacząca. Wyobraź sobie jakie emocje wtedy odczuwał… O miłości opowiada w sposób prosty, ponieważ jest skromnym człowiekiem. Wszystko było zupełnie naturalne, a oświadczyny odbyły się w samochodzie.

Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się w ludziach taka skromność, której we współczesnym świecie jest coraz mniej. storytelling

Teraz czas na coś, co mną wstrząsnęło… Zaczyna się smutnie: „Myślałem, że byliśmy szczęśliwi. Mieliśmy dwójkę dzieci. Ona była świetną matką. Ale od trzech lub czterech lat zaczęła grać w simsy online… W tej grze możesz być kimkolwiek zapragniesz. Możesz umawiać się na randki, poślubiać innych ludzi… Możesz zaprojektować swoje uczucia, ale to wszystko nie jest prawdziwe i łatwo o tym zapomnieć. Ona mogła być lepszą żoną, ale zawsze wolała być przy komputerze… Pewnego razu poznała w grze kogoś, kogo nazywała swoim superbohaterem. Ten ktoś zaczął do niej pisać i to sprawiło, że nie mogła się wylogować nawet na chwilę. Starałem się przerwać jej grę, zniszczyć telefon. Chciałem, żeby żyła z nami, ale wychodzi na to, że nigdy nie byliśmy dla niej wystarczający.”

storytelling

 

Ta historia stała się moją ulubioną. Opowiada o fantastycznym człowieku, który nie był zdolny, aby pójść na studia i postanowił rozpocząć pracę od 16 roku życia. Miał pięcioro rodzeństwa, którymi opiekował się w wolnych chwilach i pomagał swojej mamie. Można więc stwierdzić, że był bardzo dobrym człowiekiem. Marzył o wielu rzeczach, ale nigdy ich nie miał. Sam przyznaje, że nigdy nie był wystarczająco dobry w pracy, dlatego zaczął pracować w Burger Kingu. Z czasem rozpoczął pracę w wielkim supermarkecie Walmart, aż w końcu dostał pracę w Chryslerze i pracuje tam do dziś. Jego głównym zadaniem było wypromowanie tych trzech miejsc. Nigdy się nie skarżył, tylko ciężko pracował. Skorzystał też ze specjalnego programu Chryslera, aby zdobyć wykształcenie wyższe i ma teraz wystarczająco dużo pieniędzy, aby pomóc swojej mamie. Kupił jej nawet nową suszarkę 🙂

Piękna historia, prawda? 🙂

storytelling

Lubisz storytelling? Wesprzyj projekt lub napisz swoją historię 🙂

Przedstawione historie mają wielką moc i dają do myślenia, prawda? Staram się czytać je regularnie, są bardzo inspirujące i jedyne w swoim rodzaju. Jeśli też chcesz być na bieżąco polub stronę Humans of New York na Facebooku lub zaglądaj na stronę internetową, gdzie pojawiają się nowe historie ludzi. Jeśli pasjonuje Cię opowiadanie historii – może zainteresować Cię coś jeszcze. Co takiego? Wydana książka z historiami ludzi z Nowego Jorku, którą możesz kupić tutaj. Ja uwielbiam ten projekt i z pewnością zamówię niedługo swój egzemplarz wspierając to przedsięwzięcie. A może jesteś freelancerem i chcesz stworzyć własną historię w formie video? Warto wziąć udział w konkursie organizowanym przez Freelancer.com (można zgarnąć 500 $), aby opowiedzieć o swoich początkach i dać się poznać innym 🙂

Krótka historia o strachu
  • Powiem tak: jeśli internet jest kopalnią świetnych historii, to ten fan page jest prawdziwą żyłą złota.

    • Święta racja! 🙂 Wczoraj odkryłam Humans of Tricity, znasz ten polski projekt? 🙂 Swego czasu myślałam o czymś warszawskim, dopóki nie odkryłam, że jest już coś takiego 🙂
      Tu link: https://www.facebook.com/humansoftricity/

  • Widziałam kiedyś tę stronę na Fb. Niektóre historie są naprawdę inspirujące i skłaniają mnie do przemyśleń co bym zrobiła, gdybym znalazła się na ich miejscu.. Nie wiem czy bym umiała tak się wykaraskać jak oni.

    • Też tak myślę, jak je czytam 🙂 A najbardziej podobają mi się komentarze pod historiami pełne współczucia i wsparcia od innych, o tym zapomniałam napisać w tekście. Jest też polski projekt (np. Humans of Tricity i Humans of Warsaw – ten drugi tworzony z przerwami), choć Polacy mają zupełnie inną mentalność od Amerykanów i widać to po komentarzach 🙂

      • Cebulkę pewnie widać w komentarzach? 😉

        • Mało powiedziane 😉

  • Nie wiedziałam, że jest taka strona na FB, już uciekam szukać, bo historię są niesamowite.

    • Super, że będziesz też na bieżąco 🙂 Ja się nie mogę doczekać książki 🙂 Jestem bardzo ciekawa zawartości 🙂

  • Uwielbiam tę stronę. Każdą historię czytam z zapartym tchem, ale ciekawe, nigdy nie pomyslałam o nich w kategoriach storytellingu, a to takie oczywiste! Nic, tylko się uczyć:-)

    • Ja też!!! 🙂 I to jak!!! 🙂 Tak, czasem tak jest, że coś jest oczywiste i potrafi zaskoczyć 🙂 Uczymy się całe życie i to jest piękne 🙂

  • Bardzo inspirujące historie :). Będę z pewnością śledzić tę stronę na FB.

    • Dzięki za odwiedziny 🙂 Zdecydowanie warto być na bieżąco 🙂

  • Niesamowite historie. Jednocześnie tak się zastanawiam… przecież takie osoby żyją wokół nas, nie tylko w NYC. Wystarczy się rozejrzeć i czasem przestać myśleć o sobie, tylko ich wysłuchać, ich historii. Można się wtedy bardzo dużo dowiedzieć o sobie samym.

    • Dokładnie tak 🙂 Chodził mi po głowie podobny projekt, ale kto wie? 🙂 Może kiedyś go zrealizuję? 🙂

  • Uwielbiam ten projekt. Autor jest absolutnym mistrzem świata!

    • Aż żałuję, że nie znam go osobiście… 🙂

  • Projekt oczywiście kojarzę, wydaje mi się też, że kilka lat temu niektóre fotografie i historie zostały też wydane w wersji papierowej – miałaś może tę książkę w ręku? 🙂 To, co podoba mi się w tych historiach najbardziej to z jednej strony ich autentyczność, a z drugiej – oszczędna forma. Bez żadnego komentarza, bez dopowiedzeń, wyjaśnień – tylko esencja czyjejś historii i zdjęcie. Robi to na mnie ogromne wrażenie.

    • Zgadza się, powstała książka (w 2013 roku została wydana), ale jeszcze nie miałam w rękach egzemplarza 🙂 Gdy będę miała i ją przeczytam, na pewno na tym blogu pojawi się recenzja 🙂 Autentyczne zdjęcia w połączeniu ze słowami zawsze mają wielką moc 🙂

  • Marysia

    Świetne historie, projekt bardzo fajny. Świetnie się czytało 🙂

    • Dziękuję 🙂

  • Nie znałam tego projektu. Najlepsze jest to, że to zwyczajne, ludzkie historie, I właśnie dlatego tak łatwo do nas trafiają.

    • A jakie emocje wywołują! To jest niesamowite. Kocham te historie za to, że każda z nich jest inna i każda przekazuje zupełnie inne emocje. Gdyby poznać kilka naraz, człowiek byłby jak balon napełniony helem i mógłby odlecieć 😉

  • rzeczywiście, inspirujące. warto poczytać.

  • Nie znam tego projektu. Bardzo ciekawe historie – dodałam do ulubionych, z pewnością bedę tam częściej zaglądać. Dziękuję za polecenie 🙂

  • Dobre. Muszę tu częściej zaglądać po inspiracje 🙂

    • Miło mi bardzo Marta! 🙂 Zapraszam!

  • Najbardziej zainteresowała mnie historia kobiety grającej w Simsy. Współczesna Pani Bovary?

To Ci się może spodobać! :)

Przejdź do paska narzędzi